- Wybór Przemysława Czarnka na kandydata na premiera był trudną decyzją prezesa PiS, ponieważ w partii jest wielu innych zdolnych kandydatów.
- Tadeusz Cymański uważa ostry ton wypowiedzi Czarnka za jego mocną stronę, twierdząc, że w polityce najgorsza jest obojętność i że emocje są ważne.
- Cymański podkreśla, jak ważne jest pozyskiwanie nowych wyborców lub przekonywanie obecnych wyborców opozycji, aby zagłosowali na PiS.
Przemysław Czarne jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków PiS. Zasłynął ze swojej bezkompromisowości i dobitnych wypowiedzi. Polityk rzadko gryzie się w język, co udowodnił nawet tuż po tym, jak został ogłoszony kandydatem na premiera. Jak ten wybór ocenia Tadeusz Cymański?
- Decyzję musiał podjąć prezes i to była bardzo trudna decyzja, dlatego że nie ma u nas takiej sytuacji jak w PO, że jest jeden jedyny [...] lider i przywódca. Tutaj nie ma nawet dyskusji nad ewentualnym nowym premierem w przypadku, gdyby im się, nie daj Boże, udało odnowić ten mandat i większość w Sejmie. U nas mamy dość liczne grono bardzo ciekawych, bardzo zdolnych: [...] Nadbereżny, prezydent Chełma, Bocheński czy Bogucki. Tutaj było się nad czym zastanowić i trudny wybór, kusa rada. Ale prezes musiał się na coś zdecydować i wybrał właśnie prof. Przemysława Czarnka. [...] To zawodnik wagi ciężkiej - mówił w "Porannym Ringu".
Ostre wypowiedzi Czarnka
Zapytany o ostry ton wypowiedzi Przemysława Czarnka, Tadeusz Cymański uważa to za jego mocną stronę.
- Z polityką jest trochę jak z miłością, najgorsza jest obojętność. On na pewno nie będzie obojętności wywoływał - mówił. - Świat jest jaki jest i decydują emocje - dodał.
Gość "Porannego Ringu" podkreślił, że były szef MEiN jest bardzo dobrze wykształcony i potrafi się wypowiadać w egzaltowany sposób, jednak często takie wypowiedzi są zwyczajnie nudne i mało kto się im przysłuchuje. Ponadto zauważył, że Przemysław Czarnek dopasowuje ton swoich wypowiedzi do odbiorców czy podmiotu, a jego zdaniem to Donald Tusk wprowadził do debaty publicznej ostre sformułowania, jak na przykład "zakute lby".
Tadeusz Cymański wypowiedział się także na temat wyborców i tego, jak ich skutecznie pozyskać.
- Najcenniejsze jest pozyskiwać ludzi nowych albo, co jeszcze trudniejsze, przekonywać niektórych, żeby nie głosowali na przeciwników tylko na nas. Każdy taki odzyskany wyborca to są dwa głosy: u nich jeden mniej, a u nas jeden więcej. Niezdecydowanych czy pasywnych skłonić do głosowania to jest wyższa szkoła pilotażu - stwierdził.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Przemysław Czarnek: