Szykuje się kolejna awantura rządu z prezydentem?! W tle porozumienie obronne z Niemcami

W środę (17 czerwca) ma zostać podpisana polsko-niemiecka umowa o współpracy wojskowej, której celem jest uszczegółowienie dotychczasowych zobowiązań obu krajów. Porozumienie będzie mieć kluczowe znaczenie z punktu widzenia zadań obu państw na wschodniej flance NATO. Tymczasem jak donosi Wirtualna Polska, może przy tej okazji dość do awantury między KPRM a KPRP.

Karol Nawrocki, Donald Tusk
Autor: Jacek Domiński/ Reporter Karol Nawrocki, Donald Tusk

17 czerwca ministrowie obrony Polski oraz Niemiec Władysław Kosiniak Kamysz i Boris Pistorius mają podpisać w Berlinie dwustronną umowę o współpracy wojskowej. Do parafowania porozumienia dojdzie przy okazji 35-lecia polsko-niemieckiego traktatu o sąsiedztwie z 17 czerwca 1991 roku. 

Wirtualna Polska ustaliła, co znajdzie się w dokumencie i wskazuje, że wszystko to może skutkować spięciem na linii prezydent - rząd. Jak wskazano w wp.pl: - Z informacji Wirtualnej Polski wynika, że nie będzie to jedynie dokument regulujący współpracę resortów obrony. Będzie on odnosić się także do współpracy Wojska Polskiego z Bundeswehrą. Wśród tematów ma znaleźć się m.in. kwestia wojsk obrony cyberprzestrzeni.

Co to oznacza? Chodzi o to, że rząd wybrał drogę, która nie wymaga przejścia przez Pałac Prezydencki. - Porozumienie z Niemcami nie przejdzie podobnej ścieżki legislacyjnej jak traktat z Londynem - wystarczy zatwierdzenie przez Radę Ministrów. Pozwala na to ustawa z 14 kwietnia 2000 r. o umowach międzynarodowych. Co do zasady umowy międzynarodowe ratyfikuje prezydent (gwarantuje mu to art. 133 ust. 1 pkt 1 Konstytucji), ale dotyczy to tylko dokumentów najwyższej rangi, czyli m.in. sojuszy oraz układów politycznych lub wojskowych, które wymagają uprzedniej zgody Sejmu wyrażonej w ustawie (art. 89 ust. 1 Konstytucji) - czytamy. Taka sytuacja już miała miejsce, w ramach traktatu z Wielką Brytanią. 

Umowy, które nie podlegają ratyfikacji, wymagają jedynie zatwierdzenia przez rząd, przez co strona prezydneta jest omijana. Wybór takiej ścieżki, zauważa Wirtualna Polska, może sprawić, że wspomniane porozumienie z Niemcami nie zawiera tak silnych gwarancji jak traktat z Londynem - albo że jest to świadome podejście do sprawy, by ominąć Pałac Prezydencki. Portal przywołuje też swoją korespondencję z kancelarią prezydenta i przyznaje, że już zarzuca rządowi brak informacji na temat porozumienia. - Tekst porozumienia nie był konsultowany z Kancelarią Prezydenta RP i KPRP nie była szczegółowo informowana o przebiegu prac nad dokumentem. Nie została również przedstawiona Kancelarii Prezydenta ostateczna treść porozumienia - przekazała Wirtualnej Polsce KPRP. Natomiast MSZ stwierdził na pytania portalu, że odpowiedzialne za "podpisanie umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Federalnej Niemiec o współpracy w dziedzinie obronności jest Ministerstwo Obrony Narodowej". 

KRUPA: Pałac Prezydencki i rząd zdjęli rękawice i idą na ostro

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki