Spis treści
Fala hejtu przelała czarę goryczy
Barbara Mróz-Gorgoń, pełnomocniczka rządu do spraw promocji marki Polski zdecydowała się odejść ze stanowiska. Swoją decyzję ogłosiła w krótkim, ale bardzo stanowczym komunikacie.
– Składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski – poinformowała.
Nie pozostawiła też wątpliwości, co przesądziło o jej decyzji. Chodzi o ogromną falę krytyki i hejtu, z którą miała się mierzyć.
– Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli – napisała.
Chciała promować Polskę
Funkcja pełnomocniczki była związana z projektem promocji marki Polski. Jego celem miało być wzmacnianie wizerunku naszego kraju i budowanie jego pozycji zarówno w kraju, jak i za granicą.
Rezygnacja nie oznacza jednak, że odchodząca urzędniczka chce pogrzebać cały projekt. Wręcz przeciwnie.
– Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności – podkreśliła w swoim komunikacie.
Projekt ma być kontynuowany
Dymisja oznacza teraz konieczność znalezienia osoby, która przejmie odpowiedzialność za dalsze prace nad promocją marki Polski. Sama zainteresowana zaznacza, że mimo odejścia projekt powinien być dalej realizowany.
Jej rezygnacja pokazuje jednak, jak duże emocje może wywoływać kwestia tego, jak Polska ma być prezentowana i promowana. Zdaniem analityków fala hejtu okazała się dla rządowej pełnomocniczki nie do pokonania.
Barbara Mróz-Gorgoń została pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polska 29 lipca tego roku. Miała za zadanie koordynować działania administracji rządowej związane z tworzeniem, wdrażaniem i rozwojem spójnej marki narodowej. Celem rozwiązań ma być m.in. skuteczniejsze budowanie i ochrona wizerunku Polski w kraju i za granicą.
Błędy i sztuczna inteligencja
Raport „Polaków portret własny” z 2025 roku wywołał w czwartek krytykę z powodu błędów i wykorzystania sztucznej inteligencji.
W piątek - w rozmowie z PAP - była pełnomocniczka sprecyzowała, że dokument „Polaków portret własny”, powstał z użyciem AI, ale nie został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
„Narzędzia AI wykorzystaliśmy wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków. To była praca w miejscach oddających to, co naprawdę myślą Polki i Polacy. Dzięki temu, dziś razem z nami są przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe” - wskazała Barbara Mróz-Gorgoń.
Polecany artykuł: