Szejna krótko o Święczkowskim. "Usunąć go ze stanowiska"

Czy to konkretny plan na rozwiązanie kryzysu wokół Trybunału? Wiceminister w rządzie Donalda Tuska Andrzej Szejna mówi o konieczności uchylenia immunitetu prezesa Bogdana Święczkowskiego. To ma być pierwszy krok do "usunięcia go ze stanowiska" i zakończenia sporu.

Bogdan Święczkowski mówi do mikrofonów. Na miniaturze Andrzej Szejna. O sporze wokół TK przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Tomasz Jastrzębowski/REPORTER & Paweł Dąbrowski/Super Express/ Reporter

Uchylenie immunitetu prezesa TK. Jaki jest plan rządu?

Wiceminister w rządzie Donalda Tuska, Andrzej Szejna z Lewicy, zadeklarował w Polsacie, że istnieje droga do rozwiązania patu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jego zdaniem kluczowe jest podjęcie działań wobec obecnego prezesa. Według polityka pierwszym i najważniejszym krokiem musi być pozbawienie go ochrony prawnej. Andrzej Szejna stwierdził, że trzeba doprowadzić do sytuacji, w której nastąpi skuteczne prawnie uchylenie immunitetu prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.

Po co to wszystko? Cel jest jeden. Wiceminister nie owijał w bawełnę i użył bardzo mocnych słów, które padły w programie "Śniadanie Rymanowskiego". Po uchyleniu immunitetu należy go „konsekwentnie usunąć ze stanowiska, usunąć go z Trybunału”. Według Szejny prezes Bogdan Święczkowski stał się „politycznym bramkarzem”, który fizycznie blokuje dostęp do budynku sędziom wybranym legalnie przez obecny Sejm.

To właśnie ta blokada ma być powodem, dla którego rząd Donalda Tuska rozważa użycie „całego aparatu państwowego”. Dopytywany, czy oznacza to siłowe wyprowadzenie prezesa przez policję, Andrzej Szejna wskazał jednak, że najpierw trzeba wyczerpać ścieżkę prawną. Plan rządu jest więc trzystopniowy: najpierw skuteczne uchylenie immunitetu prezesa TK, następnie usunięcie go ze stanowiska, a na końcu umożliwienie sędziom zwołania zgromadzenia ogólnego. To ostatnie ma otworzyć drogę do wyboru nowego prezesa i zakończenia wieloletniego kryzysu.

O co chodzi w sporze o Trybunał Konstytucyjny?

To kolejny rozdział w historii, która ciągnie się od lat i budzi ogromne emocje. Żeby zrozumieć, dlaczego wiceminister Andrzej Szejna mówi o usuwaniu prezesa siłą, trzeba cofnąć się w czasie. Posłanka Magdalena Sroka z PSL przypomniała wprost, że źródeł obecnego kryzysu należy szukać w wydarzeniach z lat 2015-2016.

Ówczesna większość parlamentarna Prawa i Sprawiedliwości nie uznała sędziów wybranych przez poprzedników i przeforsowała swoich kandydatów. To zapoczątkowało chaos prawny, a część sędziów powołanych w tamtym okresie do dziś jest przez wielu prawników i obecną koalicję rządzącą uważana za tzw. sędziów dublerów, czyli osoby zajmujące miejsca, które powinny należeć do kogoś innego.

Dziś sytuacja jest niejako lustrzanym odbiciem tamtej. Cały, wieloletni spór o Trybunał Konstytucyjny sprowadza się do tego, kto ma prawo w nim zasiadać i czy jego skład jest zgodny z Konstytucją. Obecna większość sejmowa wybrała swoich sędziów, ale, jak twierdzi Andrzej Szejna, prezydent Karol Nawrocki odmawia przyjęcia od nich ślubowania. Rząd Donalda Tuska uważa, że Trybunał został „obsadzony politycznie” i nie jest już niezależną instytucją, a prezes Bogdan Święczkowski jest symbolem i strażnikiem tego układu. Właśnie dlatego plan na rozwiązanie kryzysu jest tak radykalny i celuje bezpośrednio w niego.

AWANTURA POD TRYBUNAŁEM, KUGLARSKIE WETO NAWROCKIEGO I KOMPROMITACJA PRAWICY | Dudek o Polityce
QUIZ. Jarosław Kaczyński - ile o nim wiesz? Prezes PiS potrafi zaskoczyć!
Pytanie 1 z 10
Którego chłopca zagrał Jarosław Kaczyński w filmie „O dwóch takich, co ukradli księżyc”?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki