Suski miał dostać zawału. Prokurator twierdzi, że badania nic nie wykazały

2026-03-17 13:27

Warszawska prokuratura była świadkiem niecodziennego zdarzenia, gdy poseł PiS Marek Suski, przesłuchiwany w charakterze świadka, nagle poczuł się źle. Polityk zgłosił objawy zawału serca, co wymusiło wezwanie pogotowia. Okazało się jednak, że medyczne badania nie potwierdziły poważnych dolegliwości, a poseł opuścił budynek o własnych siłach. Co naprawdę wydarzyło się za drzwiami prokuratury i dlaczego to zdarzenie budzi tyle pytań?

Marek Suski nazwał uczestników obrad debilami i opuścił salę. Skandal podczas posiedzenia sejmowej komisji

i

Autor: Mężczyzna, Portret, Pogrzeb, Włosy Siwe, Uroczystości Pogrzebowe, Marek Suski/ AKPA

Nagłe pogorszenie stanu zdrowia

Zdarzenie miało miejsce podczas przesłuchania Marka Suskiego, które dotyczyło gróźb karalnych, jakie rok temu miał wypowiedzieć Jacek Ozdoba pod adresem prokurator Ewy Wrzosek. Przesłuchanie, które miało odbyć się w formie telekonferencji, przyjęło niespodziewany obrót, gdy poseł PiS stawił się w obecności swojego pełnomocnika. Na miejscu obecna była również pokrzywdzona prokurator Ewa Wrzosek.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, obecność prokurator Wrzosek zaskoczyła i zszokowała posła Suskiego. Polityk miał podniesionym głosem nawiązywać do wydarzeń sprzed roku oraz do śmierci Barbary Skrzypek, bliskiej współpracowniczki prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. 

"Świadek był zaskoczony i zszokowany obecnością pokrzywdzonej, podniesionym głosem nawiązywał do wydarzeń sprzed roku i do śmierci Barbary Skrzypek" – relacjonował prok. Skiba. Suski miał stwierdzić, że z uwagi na obecność Wrzosek "miał dostać najprawdopodobniej zawału serca, złapał się za pierś i stwierdził, że bardzo źle się czuje."

Pogotowie na miejscu, ale bez zawału

W odpowiedzi na zgłoszenie natychmiast wezwano pogotowie. Zanim jednak medycy dotarli na miejsce, poseł Suski chciał opuścić prokuraturę. Został jednak poinformowany o wezwaniu karetki, co skłoniło go do pozostania. Po przebadaniu przez zespół ratunkowy, poseł został zwolniony, a medycy "nie stwierdzili zawału" – podkreślił prok. Skiba. Marek Suski opuścił prokuraturę o własnych siłach. Incydent sprawił, że przesłuchanie nie doszło do skutku.

Marta Kaczyńska udostępniła mocny materiał. Poszło o Barbarę Nowacką i „Pana Tadeusza”

"Przesłuchanie się nie odbyło, kolejny termin został wyznaczony na 1 kwietnia tego roku" – zaznaczył prok. Skiba.

Kontekst sprawy: groźby i śmierć Barbary Skrzypek

Przesłuchanie posła Suskiego miało związek z zawiadomieniem złożonym przez prokurator Ewę Wrzosek, dotyczącym gróźb karalnych ze strony europosła PiS Jacka Ozdoby. Chodzi o zdarzenia z 17 marca ubiegłego roku. Wówczas politycy PiS zorganizowali konferencję i demonstrację pod siedzibą Prokuratury Okręgowej w Warszawie w związku ze śmiercią Barbary Skrzypek. Gdy prokurator Wrzosek wyszła do zgromadzonych, TVP Info nagrało, jak Jacek Ozdoba mówi: "ja ją popchnę, niech spiela"**. Stojący obok Marek Suski miał wówczas zwrócić uwagę, aby "ona się nie przewróciła", dodając: "Ledwo ją dotkniesz i ona się przewróci".

Barbara Skrzypek, współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego, zmarła 15 marca 2025 roku, kilka dni po przesłuchaniu w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym spółki Srebrna i planowanej budowy wieżowców. Przesłuchanie prowadziła właśnie prokurator Ewa Wrzosek. Politycy PiS wiązali śmierć Skrzypek ze stresem wywołanym przesłuchaniem oraz niedopuszczeniem jej pełnomocnika. Jednak Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, ustalając, że zgon nastąpił w wyniku zawału, a stres związany z przesłuchaniem nie miał wpływu na jej śmierć.

Poniżej galeria zdjęć: Awantura w Sejmie, "Suski ukradł KPO"

Polityka SE Google News
Biedrzycka Expressem | 2026 03 17
Sonda
Czy Twoim zdaniem inteligencję można porównywać między różnymi kulturami i społeczeństwami?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki