Wczoraj ujawniliśmy, że pani minister Anna Streżyńska jest od ponad 20 lat szczęśliwą małżonką byłego księdza Józefa Streżyńskiego. Oboje mieszkają pod Warszawą, mają dwie dorosłe córki.
Mąż pani minister pełnił duszpasterską posługę przez 16 lat, od 1975 r. W latach 80. był wikariuszem w kościele na warszawskim Żoliborzu, w parafii Stanisława Kostki. To właśnie tam wpadła mu w oko ciemnowłosa Anna. Ona miała 18 lat, on 35. - Przychodziła na spotkania, na rekolekcje, które prowadziłem. Miała to coś... - mówi nam Streżyński. - Miłość to siła wyższa. Każdy, kto się choć raz prawdziwie zakochał, to zrozumie. Miałem już przecież za sobą szkołę średnią, wojsko, spotkałem w międzyczasie wiele kobiet i nic mnie nie trafiło. A tu nagle Bóg zsyła księdzu drugą połówkę i naprawdę nie można nic zrobić - opowiadał w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" w 2005 r., nie ujawniając nazwiska partnerki.
W efekcie na początku lat 90. Streżyński odszedł ze stanu kapłańskiego, poprosił biskupa o zwolnienie z celibatu i możliwość zawarcia ślubu kościelnego. - Odchodząc, zrezygnowałem jedynie z celibatu. Nie mogłem pogodzić bycia księdzem z chęcią założenia rodziny. Dostałem dyspensę po ponad 10 latach - wyznaje nam Streżyński.
Co na to pani minister? - Resort cyfryzacji nie będzie odnosił się w żaden sposób do tych informacji. To prywatna sprawa pani minister - powiedział nam Karol Manys, rzecznik ministerstwa.
Zobacz także: Mąż minister Streżyńskiej był... księdzem! Rzucił sutannę dla kobiety