Jak wynika z informacji przekazanych przez Kancelarię, średnie wynagrodzenie zatrudnionych w niej ponad 350 pracowników wynosi 5727,78 zł, a zarobki rosną wraz pełnioną w niej funkcją.
Na świetne jak na polskie standardy zarobki mogą liczyć dyrektor generalny, (11-13,5 tys. zł) oraz dyrektor (8,5-12,5 tys. zł). Równie dobrze zarabia się na funkcji zastępcy dyrektora, głównego księgowy, doradcy prezydenta oraz doradcy szefa Kancelarii Prezydenta RP. Wynagrodzenie tych urzędników mieści się w przedziale 8-12 tys. zł. Kierownik zespołu zarabia od 7 tys. zł do 11 tys. zł.
Dużo mniejsze zarobki przysługują osobom, piastującym tzw. stanowiska wspierając. Najgorzej u prezydenta zarabiają referenci, którzy mogą liczy na 3-4,5 tys. zł. Lepiej wiedzie się specjalistom. Ich zarobki wahają się o od 4,5 tys. do 8 tys. zł. Pensje starszych specjalistów to 5-9 tys. zł.
Od września urzędnicy pracujący w Kancelarii Prezydenta będą zarabiać więcej. Podwyżki mają wynieść 6 proc.
Jak wygląda to na tle zarobków zwykłych Polaków? W drugim kwartale tego roku średnie wynagrodzenia Polaków wynosiło 5024,48 zł i było niższe niż średnia pensja w pierwszym kwartale o prawie 6 proc. To jednak dość nieprecyzyjna dana i eksperci zajmujący się zarobkami w Polsce wolą patrzeć na dominantę, czyli najczęściej otrzymywaną w Polsce pensję oraz medianę zarobków, która wskazuje, że dokładnie połowa Polaków zarabia więcej, a połowa mniej niż ta kwota. Jak przedstawiają się te liczby?
Ostatnie dane dotyczące dominanty, Główny Urząd Statystyczny upubliczniał jeszcze w październiku 2018 roku. Wynosiła wtedy 2379,66 zł brutto, czyli 1765 zł na rękę. Równie historyczne są dane GUS dotyczące mediany zarobków. W tym samym okresie co dominanta wynosiła ona 4094,98 zł brutto, czyli 2 919,54 zł na rękę.
Czytaj: Kaczyński będzie wściekły, jak to przeczyta. To nie pozostawia żadnych wątpliwości