- Spór prezydenta z rządem dotyczy paliw, nominacji w sądach, SOP i KRRiT
- Prezydent nie potwierdził wygaśnięcia kadencji członków KRRiT po odrzuceniu sprawozdania Rady przez Sejm i Senat
- Dziesiątki asesorów i sędziów czekają na prezydenckie nominacje
- Politolożka oceniła, że blokowanie działań bez przedstawiania własnych rozwiązań nie przyniesie trwałych korzyści politycznych
Spór o nominacje, KRRiT i paliwa
Konflikt trwa od objęcia urzędu przez Karola Nawrockiego w 2025 r. W sporze z rządem prezydent korzysta ze swoich konstytucyjnych uprawnień, by podważać część decyzji parlamentu i Rady Ministrów. Sprawa dotyczy administracji, służb, sądów oraz przepisów związanych z rynkiem paliw.
Jednym z najnowszych punktów sporu jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. We wrześniu 2026 r. Sejm i Senat odrzuciły sprawozdanie Rady, jednak prezydent nie potwierdził wygaśnięcia kadencji jej członków. Spór dotyczy też obsady stanowiska szefa Służby Ochrony Państwa, w tym kandydatury płk. Tomasza Jackowicza.
Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego zastrzeżenia dotyczące projektów odnoszących się do rynku paliw. W centrum debaty są marże oraz możliwy wpływ nowych przepisów na spółki paliwowe, w tym Orlen, a w konsekwencji także na ceny paliw.
Asesorzy wciąż czekają na nominacje
Wśród nierozstrzygniętych spraw są nominacje asesorów sądowych i sędziów. Jak podano w programie „Express Biedrzyckiej”, na nominacje czekają dziesiątki osób, a część asesorów straciła już uprawnienia do orzekania. Opóźnienia mogą utrudniać pracę sądów i wydłużać czas rozpoznawania spraw.
Prowadząca zwróciła uwagę, że przeciąganie decyzji personalnych może pozwalać przerzucać na rząd odpowiedzialność za problemy instytucji. Jej rozmówczyni uznała jednak, że jest to przede wszystkim sprzeciw dla samego sprzeciwu, a nie próba przedstawienia własnych rozwiązań.
Niektóre decyzje prezydenta są już przedmiotem skarg i postępowań przed sądami administracyjnymi. W innych sprawach nadal trwa spór o zakres kompetencji głowy państwa, a strony zapowiadają kolejne odwołania.
Co może zrobić rząd? Możliwości są ograniczone
Zdaniem Materskiej-Sosnowskiej rząd ma ograniczone możliwości działania, ponieważ musi poruszać się w granicach prawa. Może korzystać z mechanizmów przewidzianych w konstytucji, także w sprawach dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, nie pozwalają one jednak szybko podważać decyzji prezydenta.
Obecną sytuację politolożka wiązała również z wcześniejszymi zmianami ustrojowymi wprowadzonymi przez Prawo i Sprawiedliwość. Jej zdaniem utrudniły one powrót do równowagi między władzami i skutecznej wzajemnej kontroli, przez co dziś trudniej rozstrzygać spory między najważniejszymi organami państwa.
Według Materskiej-Sosnowskiej długotrwałe blokowanie działań bez przedstawiania własnych rozwiązań nie przyniesie prezydentowi trwałych korzyści politycznych. Jej zdaniem skutki tego sporu poniosą także osoby związane z jego instytucjonalnym zapleczem, między innymi asesorzy czekający na nominacje.
O tym, i nie tylko, możesz posłuchać poniżej: