- Sensacja po wizycie Kosiniaka-Kamysza w USA: szef MON odbył tajną rozmowę z kluczową postacią amerykańskiej administracji.
- Nikodem Rachoń, współorganizator spotkania, ujawnił trzy potencjalne nazwiska rozmówców: Donald Trump, Susie Wiles i J.D. Vance.
- Odkryj, dlaczego tożsamość tej postaci jest pilnie strzeżona i co to spotkanie oznacza dla Polski.
Władysław Kosiniak-Kamysz miał w Stanach Zjednoczonych spotkać się z kimś „dużo ważniejszym niż sekretarz wojny Pete Hegseth”. Taką informację podał wcześniej europoseł PiS Adam Bielan. Teraz pojawiły się kolejne szczegóły.
O sprawę został zapytany w Polsat News doradca prezydenta Karola Nawrockiego Nikodem Rachoń. Jak powiedział, sam brał udział w organizowaniu rozmowy.
„W grę wchodzą trzy nazwiska”
– Wiem, o które spotkanie chodzi, bo sam je współorganizowałem i osobiście brałem w nim udział razem z wicepremierem Kosiniakiem-Kamyszem – powiedział Rachoń.
Nie ujawnił jednak, z kim dokładnie rozmawiał szef MON. Wskazał za to trzy nazwiska, które – jak mówił – mogą wchodzić w grę: szefowa gabinetu Białego Domu Susie Wiles, wiceprezydent J.D. Vance oraz prezydent Donald Trump.
Rachoń zaznaczył, że sprawa miała pozostawać tajna do czasu wpisu Adama Bielana.
Bielan wcześniej zasugerował spotkanie
23 września Bielan napisał w mediach społecznościowych, że pomógł Kosiniakowi-Kamyszowi zorganizować rozmowę z przedstawicielem administracji USA. Dodał, że chodziło o polityka „dużo ważniejszego niż sekretarz wojny Hegseth”.
Doradca prezydenta nie chciał potwierdzić, które z trzech nazwisk jest właściwe. Zasugerował jednak, że sam Kosiniak-Kamysz może zdecydować się ujawnić więcej.
Rachoń o współpracy Pałacu i MON
Rachoń mówił też, że Kancelaria Prezydenta miała proponować bliższą współpracę z Ministerstwem Obrony Narodowej w sprawach amerykańskich. Według niego po ubiegłorocznej wizycie Karola Nawrockiego w USA padła propozycja powołania wspólnej grupy roboczej BBN i MON.
Jak twierdził, propozycja nie została przyjęta przez resort obrony. To jego ocena przebiegu współpracy między instytucjami, a MON nie odniósł się w tym materiale do tych słów.
Tajemnicza rozmowa Kosiniaka-Kamysza pojawia się w momencie intensywnych kontaktów Polski z USA w sprawach wojskowych. Dzień wcześniej szef MON mówił o perspektywie stałej bazy amerykańskiej w Polsce i podkreślał, że nie miałby problemu nawet z nazwą „Fort Trump”.
Poniżej galeria zdjęć: Minister Kosiniak-Kamysz zasiadł w tankowcu