- Sędziowie weszli do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w asyście służb porządkowych
- Anna Korwin-Piotrowska zawiesiła Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego, a następnie przejęła obowiązki kierownicze
- Prawnicy różnią się w ocenie skuteczności zarządzeń i zasad ustalania kworum
- Prof. Antoni Dudek ocenił, że liderzy głównych obozów politycznych nie są zainteresowani łagodzeniem konfliktu
Nocne wydarzenia rozpoczęły spór o kierowanie Trybunałem
Według doniesień medialnych pod koniec października do siedziby Trybunału Konstytucyjnego weszli sędziowie wskazani przez nowy Sejm. Towarzyszyli im funkcjonariusze służb porządkowych. Wcześniej sędzia Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła zawieszenie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.
Korwin-Piotrowska, jako sędzia z najdłuższym stażem, przejęła obowiązki kierownicze. Jej decyzje od razu zakwestionowali przedstawiciele opozycji i część prawników. Prezydent Karol Nawrocki przerwał zagraniczną podróż, pojawił się przed siedzibą Trybunału i wezwał do wycofania z niej służb.
Rząd Donalda Tuska przedstawia działania wokół TK jako konieczne do przywrócenia porządku prawnego. Jarosław Kaczyński nazwał wejście służb do siedziby Trybunału zamachem. Spór o skład i kierownictwo TK stał się przez to jednym z najważniejszych tematów politycznych ostatnich dni.
Kto kieruje Trybunałem? Prawnicy spierają się o przepisy
Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati uważa, że w świetle obowiązującego prawa funkcję prezesa Trybunału nadal pełni Bogdan Święczkowski. Ma też poważne wątpliwości co do skuteczności zarządzenia Korwin-Piotrowskiej. Nawet gdyby uznać ten akt za skuteczny, nie oznaczałoby to, jego zdaniem, utraty stanowiska przez Święczkowskiego, lecz co najwyżej odsunięcie go od wykonywania bieżących obowiązków.
Krytycznie o działaniach wypowiadali się także konstytucjonaliści Marcin Matczak i Ryszard Piotrowski oraz część sędziów Sądu Najwyższego. Innego zdania byli byli prezesi TK: Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bogdan Zdziennicki i Andrzej Zoll. Uznali oni te działania za sposób na zakończenie kryzysu konstytucyjnego.
Osobny spór dotyczy kworum zgromadzenia ogólnego Trybunału. Z relacji przytoczonej w programie wynikało, że obecność ośmiu osób miała wystarczyć do podejmowania uchwał, także tych dotyczących budżetu. Marcin Matczak przekonywał jednak, że kworum należy liczyć od ogólnej liczby sędziów, a nie od liczby osób wykonujących obowiązki po uwzględnieniu zawieszeń.
Czy możliwy jest reset Trybunału? Brakuje zgody
W odpowiedzi na kryzys politycy, od PSL po Razem, zaczęli mówić o resecie Trybunału zapisanym w konstytucji. PSL przedstawiło projekt, który zakłada wygaszenie kadencji obecnego składu, wypłatę odpraw członkom TK oraz wybór nowych sędziów większością trzech piątych głosów, na kadencje o różnej długości.
Pomysł nie zyskał jednak poparcia po obu stronach sporu. Donald Tusk odrzucił możliwość kompromisu, a Przemysław Czarnek zamiast resetu proponował przedterminowe wybory. W „Dudku o polityce” prof. Antoni Dudek ocenił, że liderzy największych obozów nie mają politycznego interesu w porozumieniu.
Zdaniem prof. Antoniego Dudka konflikt może wyjść poza sam Trybunał i objąć walkę o kontrolę nad kolejnymi instytucjami państwa, w tym nad Sądem Najwyższym. Jak ocenił, rezygnacja z eskalowania sporu wokół Narodowego Banku Polskiego zmniejszyła ryzyko przeniesienia kryzysu na bank centralny. Spór o TK wciąż budzi jednak poważne wątpliwości prawne i polityczne.
O tym, i nie tylko, możesz posłuchać poniżej: