- Maciej Berek oświadczył w gabinecie marszałka Sejmu, że składa ślubowanie wobec prezydenta
- Karol Nawrocki uznał, że bez ślubowania złożonego przed prezydentem Berek nie został sędzią TK
- Bogdan Święczkowski nie dopuścił Berka do orzekania, dopóki prezydent nie wyjaśni swojego stanowiska
- Po sporze o wejście do korytarza sędziowskiego Berek złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
Prezydent nie uznaje ślubowania Berka
Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego we wrześniu 2026 r. W środę w gabinecie marszałka Sejmu złożył oświadczenie, w którym stwierdził, że składa ślubowanie wobec prezydenta. Powołał się przy tym na ustawę o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Pisemne oświadczenie trafiło do Kancelarii Prezydenta.
Karol Nawrocki zakwestionował sposób złożenia ślubowania. W stanowisku prezydenta podkreślono, że ślubowanie nie zostało złożone przed głową państwa ani przez nią odebrane. Z tego powodu, zdaniem prezydenta, Berek nie uzyskał statusu sędziego TK. Spór dotyczy przede wszystkim tego, jak rozumieć ustawowy wymóg złożenia ślubowania „wobec prezydenta”.
W sporze przywoływana jest także opinia Komisji Weneckiej. Wynika z niej, że złożenie ślubowania bez fizycznej obecności prezydenta może być dopuszczalne w określonych warunkach. Nie zakończyło to jednak konfliktu między Kancelarią Prezydenta a zwolennikami uznania Berka za sędziego TK.
Spór o wejście do Trybunału
Po złożeniu oświadczenia Berek udał się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Przed budynkiem pojawili się protestujący. Pracownik obsługi lub ochrony poinformował, że Berek i towarzyszące mu osoby mogą wejść na teren Trybunału wyłącznie tego dnia.
Prezes TK Bogdan Święczkowski poinformował, że nie dopuści Berka do orzekania, dopóki prezydent nie wyjaśni swojego stanowiska. Berek oświadczył później, że Święczkowski fizycznie uniemożliwił mu wejście do korytarza sędziowskiego. Zaznaczył, że nie doszło do szarpaniny, ale złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Co dalej ze sporem o Trybunał?
W programie „Dudek o polityce” Antoni Dudek ocenił, że sposób przeprowadzenia ślubowania, odmowa uznania go przez prezydenta i konflikt w siedzibie TK podważają powagę państwowych instytucji. Jego zdaniem żadna ze stron nie skupia się dziś na trwałej naprawie Trybunału, a spór służy także mobilizowaniu własnych wyborców.
Dudek mówił też o możliwych rozmowach dotyczących układu sił w Trybunale. Podkreślił jednak, że to tylko jeden z możliwych scenariuszy. Część obecnych sędziów mogłaby przestać wspierać Bogdana Święczkowskiego, co otworzyłoby drogę do zmian w kierownictwie TK. Politolog nie przedstawił potwierdzenia, że do takiej zmiany większości już doszło.
Zdaniem politologa konflikt może potrwać co najmniej do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. O jego dalszym przebiegu zdecyduje zarówno to, czy Berek zostanie uznany za sędziego TK, jak i układ sił politycznych po wyborach.
Poniżej możesz obejrzeć cały materiał: