Rozmowa Olejnik z Kempą dotyczyła m.in. ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej. O czym mówili ostatnio prokuratorzy, którzy prowadzą smoleńskiej śledztwo. Kempa mówiła, że do ekshumacji dojdzie, chociaż wiadomo, że to rozdrapywanie ran i wracanie do bolesnych wspomnieć, co szczególnie ciężko znosić rodzinom ofiar. Dziennikarka, która niebawem zakończy pracę w radiu ZET pytała, co w takim razie szefowa KPRM sądzi o ekshumacji ciał Lecha i Marii Kaczyńskich. Przypomniała, że kilka lat temu brat Marii Kaczyńskiej mówił, że nie pozwoli na ekshumację siostry. I dodała, że trzeba nie mieć wrażliwości, by teraz do tego wracać. Zdaniem Kempy trzeba nie mieć wrażliwości, skoro wszystkiego co powinno być wykonane w 2010, wtedy nie zrobiono. - Czy pani sobie wyobraża ekshumacje Lecha Kaczyńskiego, czy Marii Kaczyńskiej? - pytała Olejnik. - Proszę mnie o to nie pytać, bo dla mnie to też jest bolesne - ucięła Kempa. - Ale dlaczego mam nie pytać? Bo co, bo pani założy płaszcz na głowę i uda, że tego nie ma?! - pytała pobudzona Olejnik. Na co Kempa odparła: - Państwo próbujecie zakrywać emocjami, zasłonić się rodzinami ofiar, to, czego nie zrobiła prokuratura w 2010 roku. - Ja niczym się nie zasłaniam - oburzyła się dziennikarka.
Zobacz: Posłanka Nowoczesnej z SENSACYJNĄ teorią! Cierpi, bo Kaczyński... podwyższa temperaturę?