„Wsparcie od Dzieci - jest, wsparcie od osobistego stylisty, czyli mojej kochanej Żony - jest, zestaw do notowania - jest, okulary - są. To znaczy, że jestem gotowy na expose. Zaczynamy za godzinę!" - napisał Mateusz Morawiecki na Facebooku tuż przed wyjazdem do Sejmu. Ale wsparcie dostał nie tylko od dzieci, czy żony, ale też ukochanej siostry Marty, która przyjechała z Wrocławia do Warszawy i z zapartym tchem śledziła w Sejmie na galerii wystąpienie swojego brata. - Podobało mi się wystąpienie Mateusza, było bardzo trafne, porywające, ambitne. Mateusz wygłosił bardzo ambitny program na najbliższe cztery lata i kolejne dziesięciolecia. Mój brat stawia na solidarność, nowoczesność, wspólnotę i wierzę, że uda się zrealizować tą piękną wizję Polski – mówi nam Marta Morawiecka. I dodaje, że w jego wystąpieniu nie było dzielenia Polaków.
- Mateusz wygłosił program, który ma na uwadze wszystkich Polaków, który akcentuje solidarność i podmiotowość polskiego społeczeństwa i podmiotowość Polski na arenie międzynarodowej – zaznacza siostra premiera, której podobał się m.in. krawat szefa rządu. - Bardzo elegancki, gustowny, ale oglądając expose brata starałam się koncentrować na treści, a nie na formie – śmieje się pani Marta.
- Najważniejsze, aby dostrzec w wystąpieniu mojego brata pewną obietnicę dla wszystkich Polaków i wiarygodność, którą Mateusz jak i cały obóz dobrej zmiany, reprezentują – kwituje Marta Morawiecka.