Prezydent USA Donald Trump w niedzielę (15 marca) ponowił wezwanie, by inne państwa dołączyły do operacji mającej na celu udrożnienie blokowanego przez Iran Ormuzu. Cieśnina ta ma duże znaczenie dla światowych dostaw ropy naftowej. - Jeżeli pojawi się wniosek do NATO, by dyskutować o ochronie cieśniny Ormuz, to z uwagi na szacunek i sympatię dla naszego amerykańskiego sojusznika będziemy to rozważać - powiedział szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski, proszony o komentarz w tej sprawie. Jak zaznaczył, procedura w ramach art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, przewidująca konsultacje na temat zagrożeń dla bezpieczeństwa, nie została dotąd uruchomiona. - Trochę niepokoi, że prezydent Trump mówi o NATO jako „oni”, jako Europa, a nie jako „my” - podkreślił szef MSZ. Sikorski dodał: - Natomiast (...) prezydent Nawrocki już wykluczył udział Wojska Polskiego w tej operacji.
CZYTAJ: Niemcy ogłosili, czy pójdą na wojnę z Iranem. Zdecydowane słowa
Prezydent USA Donald Trump, domagając się pomocy w udrożnieniu Cieśniny Ormuz powiedział: - Żądam, by inne kraje przyszły i chroniły swoje terytorium, skąd biorą źródła energii. To jest miejsce, z którego czerpią energię. I powinny przybyć i pomóc nam je chronić. Można by argumentować, że może w ogóle nie powinniśmy tam być, ponieważ jej nie potrzebujemy. Mamy dużo ropy naftowej - ocenił.
Zdradził też, że rozmawia na ten temat z około siedmioma państwami. Ujawnił też, że prowadzi rozmowy z Iranem. Trump ponowił swoje wezwanie do przyłączenia się innych państw do operacji w Cieśninie Ormuz podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze do Waszyngtonu. Jak powiedział, prowadzi rozmowy z „około siedmioma” krajami i choć podkreślał, że najwięcej ropy wypływającej z Zatoki Perskiej otrzymują Chiny, nie określił, czy Pekin jest wśród zainteresowanych krajów.
Trump w tym kontekście wymienił też państwa NATO, twierdząc, że Ameryka zawsze jest gotowa do pomocy NATO i „pomaga im z Ukrainą, mimo że mamy ocean między sobą i to (wojna w Ukrainie) nas nie dotyczy”. - Pomagamy im i będzie ciekawe, by zobaczyć, jaki kraj nie pomoże nam z tym bardzo małym przedsięwzięciem, które polega na po prostu utrzymaniu cieśniny otwartej - mówił prezydent. Prezydent USA przekonywał, że jest to małe przedsięwzięcie, bo irańskie wojsko zostało niemal zniszczone.
WIĘCEJ: Trump wysyła marines do cieśniny Ormuz! Będzie operacja lądowa?
Prezydent USA ujawnił, że prowadzi rozmowy z Iranem i irańskie władze chcą porozumienia, lecz „nie sądzi, by były gotowe”. Powiedział też, że jeszcze nie zamierza ogłaszać zwycięstwa w wojnie, choć mógłby to zrobić, bo odbudowa irańskiego potencjału zajęłaby 10 lat.