- Wiceszef MSZ Marcin Bosacki zaskoczył, przedstawiając odważne polityczne scenariusze dla Koalicji Obywatelskiej.
- Zdecydowanie wskazał Radosława Sikorskiego jako kandydata partii na prezydenta w 2030 roku, otwarcie przewidując jego zwycięstwo.
- Jednocześnie rozwiał spekulacje dotyczące przyszłości Donalda Tuska, potwierdzając jego rolę jako premiera po 2027 roku.
- Czy ta śmiała wizja się spełni i co naprawdę kryje się za tymi prognozami? Odkryj pełną analizę!
Marcin Bosacki był gościem programu „Gość Wydarzeń” w Polsat News. Wiceminister spraw zagranicznych mówił między innymi o przyszłości Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego.
Punktem wyjścia do rozmowy stały się wyniki sondażu SB Research dla „Rzeczpospolitej”. Badani odpowiadali, kto powinien zostać premierem, gdyby Koalicja Obywatelska tworzyła rząd po wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
Radosława Sikorskiego wskazało 25,2 proc. ankietowanych. Donald Tusk uzyskał 17 proc.
Bosacki o przyszłości Donalda Tuska
Wiceszef MSZ przekonywał, że w KO nie ma planów zmiany kandydata na premiera. Jego zdaniem obecny szef rządu ponownie poprowadzi ugrupowanie do wyborów parlamentarnych.
– Donald Tusk jest premierem, poprowadzi nas do zwycięstwa w wyborach po raz kolejny za rok i będzie po nich premierem – powiedział Marcin Bosacki.
Polityk został również zapytany, czy stanowisko premiera mogłoby pomóc Radosławowi Sikorskiemu w budowaniu pozycji przed przyszłymi wyborami prezydenckimi. Bosacki ocenił, że doniesienia o możliwej zmianie na czele rządu są jedynie spekulacjami.
– Naprawdę Donald Tusk, co pokazał już kiedyś, przez siedem lat będąc premierem, teraz przez prawie trzy, jest świetnym premierem. Jak mówię, doprowadzi do zwycięstwa Koalicji Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych za rok i myślę, że po nich też będzie premierem. Nie przewidujemy żadnej zmiany – tłumaczył wiceszef MSZ.
Sikorski kandydatem KO na prezydenta?
Bosacki znacznie śmielej mówił o politycznej przyszłości swojego przełożonego. Jego zdaniem Radosław Sikorski może zostać kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich w 2030 roku.
– Ja już dwa razy popierałem Radka Sikorskiego, obecnego mojego szefa, na to, żeby był kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach. Myślę, że on będzie tym kandydatem w 2030 roku i myślę, że wtedy wygra – powiedział Bosacki.
Nie byłaby to pierwsza próba zdobycia przez Sikorskiego nominacji swojego środowiska politycznego. W listopadzie 2024 roku szef MSZ rywalizował z Rafałem Trzaskowskim w prawyborach Koalicji Obywatelskiej.
W głosowaniu uczestniczyło ponad 22 tys. członków ugrupowania. Trzaskowski otrzymał 74,75 proc. głosów. Na Sikorskiego zagłosowała około jedna czwarta uczestników prawyborów. Bosacki już wtedy otwarcie popierał szefa polskiej dyplomacji. Ostatecznie to jednak Rafał Trzaskowski został kandydatem KO w wyborach prezydenckich.
Poniżej galeria zdjęć: Marcin Bosacki jeszcze niedawno tak mówił o żonie