Bartosz Arłukowicz nie ma wątpliwości: "To nie Tusk brał kasę od Zondacrypto"

Gościem "Expressu Biedrzyckiej" był europoseł i były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, który przeanalizował obecną sytuację wokół afery Zondacrypto. Zapraszamy do lektury wywiadu Kamili Biedrzyckiej.

"Nawrocki BĘDZIE POŁYKAŁ swój język!". Arłukowicz OSTRO o "chocholim tańcu" wokół afery Zondacrypto

"Super Express": - Okazuje się, że „pan X”, który pojawiał się w cytowanych przez premiera fragmentach zeznań ze śledztwa ws. Zondacrypto to nie kto inny jak Tomasz Sakiewicz, współwłaściciel TV Republika.  Jest pan zaskoczony ustaleniami dziennikarzy TVN i WP? 

Bartosz Arłukowicz: - W ogóle nie jestem zaskoczony. Oczywiście się domyślałem, ale nie chcę tutaj grać jakiegoś jasnowidza. Dobrze, że ta informacja ujrzała światło dzienne, że dziennikarze ją ujawnili, bo uważam, że już naprawdę wystarczy tego chocholego tańca wokół kryptowalut w wykonaniu Sakiewicza, Republiki, Piesiewicza, ale też Kancelarii Prezydenta, która teraz udaje, że nikogo nie zna, nikogo nie widziała, o niczym nie wie. 

- A wie? 

- Kalendarium mówi samo za siebie. Teraz już trzeba czarno na białym i karty na stół. Słucham rzecznika pana prezydenta, jego urzędników i oni wpadli w jakąś histerię. Chyba zresztą zrozumiałą, skoro Karol Nawrocki publicznie deklarował, że nikt z jego otoczenia nie miał styczności z Zondacrypto. To niebywała rzecz i prezydent będzie połykał swój język każdego dnia. Trzeba wreszcie wszystko obedrzeć z tej hipokryzji, kłamstwa i złodziejstwa, które wokół nas się roztacza. 

- Tyle że narracja PiS i prezydenta mówi o prowokacji rządu, polowaniu na prawicę i układzie z przestępcą służącym tworzeniu faktów, które nigdy nie miały miejsca. O tym ostatnim mówił kilka dni temu Zbigniew Ziobro. 

- Oni mają niebywałą zdolność do odwracania kota ogonem. A tu trzeba mówić prostym językiem, jak oni używają bejsbola, to my nie powinniśmy być dłużni. To nie Tusk i nie nasza ekipa brała kasę od Zondacrypto, tylko brała ją fundacja byłego ministra i prokuratora generalnego Ziobry, który rżnie teraz świętoszka. To nie my tylko Piesiewicz, kumpel Sasina, brał pieniądze od Zondacrypto i zaprzedał polski sport kryptowaluciarzom kryjąc się za płaszczykiem Jana Pawła II. To nie ja, ani nie Tusk fotografowaliśmy się z Sakiewiczem, tylko robił to prezydent. To nie Tusk powołał pana Grodeckiego na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, tylko zrobił to prezydent. To nie TVN, nie TVP i nie pani redaktor Biedrzycka, tylko Sakiewicz, latał do Monako, na co są zdjęcia i rachunki. I wie pani co? Widziałem dużo więcej jego zdjęć, ale nie będę opowiadał o jego ulubionych zajęciach. - Przecież to oczywiste, że teraz pana zapytam co ma na myśli? 

- Każdy kto śledzi media i politykę wie jakie są słabości Sakiewicza, jak bardzo lubi pieniądze i nie tylko. (…) Wiemy o nim bardzo dużo. To jest człowiek, który kocha pieniądze i przykryć się przy tym płaszczykiem patriotyzmu. Jest mi tylko szkoda tych starszych ludzi, którzy ulegają presji tych pseudodziennikarzy i wpłacają swoje własne, ciężko zarobione pieniądze. 

- Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta, zadaje takie pytanie: różni ludzie mówią różne rzeczy, jeśli ktoś twierdzi, że coś załatwi, a nic za tym nie idzie, to jaka tu jest rola czy wina Kancelarii Prezydenta? - Zalewają słowotokiem, to taki sposób na funkcjonowanie w tej rzeczywistości. Zalewanie taką PiS-owską, prymitywną propagandą. Jestem zdziwiony, bo pan rzecznik to nie jest gość wyjęty z serca PiS-u, ale jak widać go tego nauczyli. To są goście, którzy mają bardzo dużo na sumieniu i muszą bardzo dużo wyjaśnić. 

- Co konkretnie? 

- Na przykład chciałbym wiedzieć co prezydenta łączy z Sakiewiczem. Dlaczego występował na jakichś tam rocznicach klubów Gazety Polskiej, kto to finansował i za ile, czy robiąc sobie zdjęcia z Sakiewiczem sprawdzał z czego jest finansowany. 

- To wrócę do cytowanych przez premiera fragmentów zeznań: „ta obietnica ułaskawienia to było za te wszystkie płatności, to jest CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych”. 

- Chyba nie chcemy przyjąć założenia, że Kral był jakimś charytatywnym cudotwórcą? On kupował sobie wolność za ogromne pieniądze, które zarobił w sposób, jak rozumiem, nielegalny. Czekam na wyjaśnienia prokuratury i oczekuję na dalsze kroki ministra Żurka, żeby ta przestrzeń medialna zamieniła się w zarzuty i wyroki. (…)  

- I ma pan dziś pewność, że w sprawę afery Zondacrypto „umoczeni” są także prezydent i jego ludzie z Pałacu? Czy na razie to tylko przypuszczenia? 

- Pani redaktor, ja mówię o faktach. A fakty są takie: w lutym 2025 r. zostaje powołana Fundacja Frontline, do której trafia Artur Chodziński, były PiS-owski agent CBA, człowiek Mariusza Kamińskiego i Ziobry. W czerwcu zaczyna być finansowany przez Krala, czyli Zondacrypto. We wrześniu na konferencji spotyka Bartosza Grodeckiego, który następnie zostaje ekspertem Fundacji Frontline. Wszystko po to żeby, jak twierdzą media, ułatwić sobie dostęp do otoczenia pana prezydenta. Jak to się dzieje, że następnie 7 maja Grodecki zostaje mianowany przez Karola Nawrockiego szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a tydzień później Bogucki składa poprawki do ustawy o kryptowalutach? Poprawki tożsame z tym, czego oczekiwał Kral? Naprawdę trzeba czegoś więcej? Oczywiście rzecznik Leśkiewicz może w mediach stawać na głowie, a prezydent odwiedzić i zatańczyć na sto pierwszych dożynkach, ale nic nie ukryje tego, że jest to człowiek związany ze środowiskiem, które współpracowało z ludźmi finansowo związanymi z Kralem. 

- Prezydent nie widzi powodów do tego żeby się tłumaczyć. 

- Powtórzę: Grodecki, szef BBN, był ekspertem fundacji zakładanej m.in. przez Chodzińskiego, który wprost brał kasę od Krala. To są twarde fakty. W związku z tym chciałbym wiedzieć kto prezydentowi polecił Grodeckiego, czy służby prezydenta sprawdzały przeszłość Grodeckiego, czy wiedział, że był w tej fundacji. Chciałbym żeby odpowiedział na te wszystkie pytania. I prędzej czy później odpowie.

Rozmawiała Kamila Biedrzycka 

Sonda
Czy afera Zondacrypto wpłynie na wynik wyborów w 2027 r.?
"Nawrocki BĘDZIE POŁYKAŁ swój język!". Arłukowicz OSTRO o "chocholim tańcu" wokół afery Zondacrypto

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki