Sikorski grzmi ws. wizyty Nawrockiego na Węgrzech: "Nie rozumiem, jaki jest polski interes"

2026-03-23 11:36

W poniedziałek, w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech, szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski, wyraził swoje zaniepokojenie wizytą prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech. Sikorski publicznie zakwestionował celowość tej podróży, sugerując, że może ona być postrzegana jako wsparcie dla premiera Viktora Orbana w okresie przedwyborczym.

Karol Nawrocki, Radosław Sikorski

i

Autor: ART Service/ Archiwum prywatne Karol Nawrocki, Radosław Sikorski
  • Wizyta prezydenta Nawrockiego na Węgrzech i spotkanie z Orbanem budzi ostre kontrowersje w polskim MSZ, które zarzuca jej wspieranie proputinowskiego polityka i udział w kampanii wyborczej.
  • MSZ krytykuje wizytę ze względu na blokowanie przez Węgry kluczowych polskich i unijnych inicjatyw, takich jak wsparcie dla Sił Zbrojnych RP, pomoc dla Ukrainy i sankcje na Rosję.
  • Wiceszef MSZ podkreśla złe stosunki z Węgrami i uważa wizytę Nawrockiego za niezrozumiałą, wskazującą na popieranie konkretnej opcji politycznej w kontekście konfliktu i ukrywania zbiegów.

Prezydent Karol Nawrocki wziął udział w obchodach Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu, gdzie spotkał się z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem. Następnie, zgodnie z informacjami przekazanymi przez szefa Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza, udał się do Budapesztu, aby spotkać się z premierem Viktorem Orbanem. Radosław Sikorski, zapytany w Sejmie o ocenę wizyty prezydenta Nawrockiego, otwarcie wyraził swoje wątpliwości.

- Rad bym wiedzieć, jaki jest polski interes we wspieraniu najbardziej skorumpowanego i najbardziej proputinowskiego polityka w Europie - stwierdził.

Dopytywany o to, czy wizyta Nawrockiego ma na celu wspieranie Orbana przed wyborami, Radosław Sikorski odpowiedział bez wahania.

- Od wielu dekad wśród demokracji ustanowił się zwyczaj, że nie realizujemy wizyt państwowych zbyt blisko dnia wyborów. Niestety tutaj jest ewidentny udział w kampanii wyborczej na rzecz urzędującego premiera, który blokuje ważne polskie inicjatywy - mówił.

Prezydent Węgier w Polsce. Tak został przywitany w Przemyślu

Szef polskiego MSZ podkreślił, że Węgry wetują w UE zwrot pieniędzy na fundusz wsparcia Sił Zbrojnych RP (2 mld zł), zbojkotowały priorytet polskiej prezydencji w UE dotyczący otwarcia klastra negocjacyjnego z Ukrainą, blokują 20. pakiet sankcji nałożony na Rosję oraz pożyczkę w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy.

- To są wszystko sprawy zasadnicze. Gdyby pan prezydent uzyskał zdjęcie węgierskiego weta albo przywiózł z powrotem do Polski dwóch uciekinierów przed polską sprawiedliwością, wtedy zrozumiem, ale na razie nie rozumiem, jaki jest w tym polski interes - ocenił.

Minister nawiązał tu do pobytu na Węgrzech byłego szefa MS Zbigniewa Ziobry i jego byłego zastępcy Marcina Romanowskiego, podejrzewanych w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.

Stanowisko wiceszefa MSZ 

Władysław Teofil Bartoszewski, wiceszef MSZ, zapytany o towarzyszenie prezydentowi Nawrockiemu przez kogokolwiek z MSZ, stwierdził, że nie ma takiej wiedzy.

- Mamy bardzo złe stosunki z Węgrami z powodu tego, że Węgry blokują nam 500 mln euro, które nam się należy za pomoc uchodźcom z Ukrainy, i wszystkie praktycznie sprawy w UE, i jest bardzo nieprzyjemna atmosfera. A po ostatnich doniesieniach z prasy USA [...], jeśli to się potwierdzi, to to jest absolutna katastrofa i nie wiedzę powodu, byśmy tam jeździli - powiedział.

Bartoszewski przypomniał, że Polska odwołała swojego ambasadora z Budapesztu, a stosunki obu krajów są w złym stanie. Jego zdaniem obecność Nawrockiego w Budapeszcie w tym momencie świadczy o popieraniu jednej opcji politycznej na Węgrzech.

Komentarz Zbigniewa Boguckiego

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, pytany o doniesienia węgierskich mediów sugerujące poparcie Nawrockiego dla Orbana, odpowiedział, że "nie chce uprzedzać faktów".

- Najważniejsze jest, by realizować polskie interesy. Taki jest cel tej wizyty po to, by zacieśniać stosunki - stweirdził.

Polityk dodał, że spotkanie prezydenta Polski z Matteo Salvinim i Marine Le Pen nie jest w agendzie wizyty.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Radosław Sikorski:

Sonda
Zgadzasz się z Radosławem Sikorskim?
MOCNE! Tomczyk: Prezydent Nawrocki napluł w twarz żołnierzom. "Przeprosiny nie wystarczą"| Express Biedrzyckiej
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki