Prokuratura o Sakiewiczu. „Nie ma materiału na przedstawienie zarzutu”
Podczas konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak został zapytany o Tomasza Sakiewicza. Chodziło o to, czy redaktor naczelny Republiki może w najbliższym czasie usłyszeć zarzuty. Prokurator odpowiedział, że obecny status Sakiewicza w sprawie jest inny.
— Fakt, że prokurator go dzisiaj wezwał w charakterze świadka, oznacza, że nie ma materiału na przedstawienie mu na dzisiaj zarzutu — powiedział Przemysław Nowak.
— Ten wątek tego postępowania jest świeży, być może będzie wyłączony do osobnego postępowania. Odpowiadając precyzyjnie: absolutnie nie można tego wykluczyć, ale nie ma na to w tej chwili podstaw — dodał.
O co chodzi w przesłuchaniu Sakiewicza?
Według wcześniejszych informacji medialnych Tomasz Sakiewicz został wezwany przez Prokuraturę Krajową jako świadek w sprawie dotyczącej Zbigniewa Ziobry. Śledczy mają badać m.in. okoliczności związane z zatrudnieniem byłego ministra sprawiedliwości w Telewizji Republika i jego wyjazdem do Stanów Zjednoczonych.
Sprawa od początku wywołuje ogromne emocje, bo dotyczy jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci obozu prawicy i szefa medium otwarcie kojarzonego z tym środowiskiem. Sam Sakiewicz wcześniej zapowiadał, że stawi się na przesłuchanie, jeśli zostanie wezwany przez „legalnego” prokuratora.
Prokuratura ujawnia szczegóły sprawy szpiegowskiej
Podczas tej samej konferencji rzecznik Prokuratury Krajowej mówił również o osobach zatrzymanych i podejrzewanych o szpiegostwo na rzecz Rosji. Tu ton był już znacznie cięższy. Prokurator podkreślił, że chodzi o wyjątkowo poważne zarzuty.
— Grozi im kara dożywotniego pozbawienia wolności, ta minimalna kara to jest 8 lat, to jest bardzo poważna zbrodnia — powiedział Przemysław Nowak.
Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że podejrzani mieli działać przez kilka lat. W przypadku części z nich aktywność miała trwać od 2019 roku. Według śledczych działania były prowadzone na zlecenie rosyjskiego wywiadu i przybierały różne formy.
— W tym przypadku mamy tak naprawdę kilkuletnie, trwające w przypadku niektórych podejrzanych od 2019 roku działanie różnego rodzaju, czasami pod przykrywką szkoleń militarnych, paramilitarnych, natomiast te działania wszystkie były realizowane na zlecenie rosyjskiego wywiadu — mówił rzecznik PK.
Propaganda, dezinformacja i przygotowania do sabotażu
Prokurator Nowak opisał też, jakiego rodzaju zachowania mają być przedmiotem śledztwa. Wymienił prorosyjską propagandę, dezinformację, przygotowywanie się do aktów sabotażu oraz zbieranie informacji o znaczeniu wojskowym.
— Różnego rodzaju zachowania, sianie propagandy prorosyjskiej, dezinformacji, przygotowywanie się do aktów sabotażu, jak również zbieranie informacji w ramach takich działań typowo wywiadowczych, czyli coś, co jest takim działaniem stricte realizowanym przez wywiad, np. o rozmieszczeniu wojsk NATO — powiedział Przemysław Nowak.
Jak podały media, zatrzymani zostali przesłuchani jako podejrzani, nie przyznali się do zarzutów i złożyli wyjaśnienia. Sąd miał uwzględnić wnioski prokuratury o tymczasowy areszt wobec podejrzanych.
Bardzo poważne śledztwo i ostrożne słowa o Sakiewiczu
Konferencja Prokuratury Krajowej połączyła dwa bardzo głośne wątki. Pierwszy dotyczy Tomasza Sakiewicza i jego przesłuchania w charakterze świadka. Drugi, podejrzanych o działania na rzecz rosyjskiego wywiadu.
W sprawie Sakiewicza prokuratura zachowuje ostrożność, nie wyklucza rozwoju wydarzeń, ale podkreśla, że na dziś nie ma podstaw do przedstawienia mu zarzutów. W sprawie szpiegowskiej mówi zaś o wieloletnich działaniach, możliwych przygotowaniach do sabotażu i przestępstwie zagrożonym nawet dożywociem.
Poniżej galeria zdjęć: Michał Wójcik: "Odchudzałem się ciachami z bitą śmietaną"