„Super Express”: – Czy Przemysław Czarnek, mówiąc, że trzeba wstrzymać pomoc dla Ukrainy, przekroczył granicę?
Rafał Leśkiewicz: – Przede wszystkim prezydent Karol Nawrocki nigdy nie mówił o tym, by zaprzestać pomocy Ukrainie. Zatem Ukrainie należy pomagać.
– Pytam o Czarnka, nie o prezydenta.
– Na pewno trzeba Ukrainie pomagać. I to jest stanowisko pana prezydenta, które wyrażał wielokrotnie, także w momencie, kiedy odbierał Order Orła Białego panu prezydentowi Zełenskiemu.
– Donald Tusk napisał, że lepszego kandydata na premiera niż Czarnek Rosja nie mogłaby sobie wymarzyć.
– Tym razem premier Tusk przesadził. Premier zawsze wyciąga z kapelusza Federację Rosyjską i straszy Federacją Rosyjską wtedy, kiedy spadają mu sondaże, kiedy są jakieś kłopoty w Koalicji Obywatelskiej. A może przypomnijmy, co robił Donald Tusk, kiedy dogadywał się na transfer gazu.
– Rozpoczęty konflikt z Ukrainą wokół „bohaterów UPA” trzeba jakoś rozwiązać. Jednak po spotkaniu prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego w Ankarze okazało się, że pozostają przy swoich zdaniach, ale Nawrocki powiedział, że Ukrainie będziemy nadal pomagać.
– Ukraińcy – i prezydent Zełenski, i elity ukraińskie – mają naprawdę bardzo małą i wybiórczą wiedzę, jeżeli chodzi o historię. I to jest problem, który na Ukrainie narastał przez dziesięciolecia, bo o zbrodniach UPA mówiło się niewiele. W podręcznikach do historii tego praktycznie w ogóle nie ma.
Czarzasty drwi z Czarnka jako kandydata PiS na premiera. „Kryształ rozbił się o podłogę”
– To co powinniśmy robić, co może zadziałać?
– Skutecznie prowadzona dyplomacja. Nie taka, jak jest prowadzona w tej chwili. Bo przecież słowa chargé d’affaires w Ukrainie Piotra Łukasiewicza były absolutnie skandaliczne [Łukasiewicz powiedział, że pamięć o polskich ofiarach Wołynia musi iść w parze z uznaniem ukraińskich krzywd wyrządzonych przez państwo polskie – przyp. „SE”]. Zrównał drugą Rzeczpospolitą z 1943 rokiem. To był jakiś dramat. Po takich słowach minister Sikorski powinien natychmiast pana chargé d’affaires odwołać z placówki w Kijowie.
– CBA zatrzymało Macieja Świrskiego. Prezydent widzi w tym rozliczanie wydawanych pieniędzy, czy to już jest używanie służb przeciwko ludziom związanym z PiS-em?
– To jest próba przykrycia afery w Szpitalu Południowym i innych afer, które wychodzą, jeżeli chodzi o Koalicję Obywatelską. Sprawa jest sprzed 9 lat.
– Nowy sędzia TK Sławomir Patyra czeka na wyznaczenie terminu ślubowania. Czy prezydent go zaprzysięgnie?
– Mamy czas na to. Nie ma konstytucyjnego terminu na zaprzysiężenie sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Żadna ustawa też nie określa terminu. Pan prezydent podejmie decyzję, kiedy zaprosić pana sędziego Patyrę.
– Dlaczego jest taki problem z sędzią Patyrą? Prezydent zastanawia się jeszcze, czy szuka terminu w kalendarzu?
– To nie jest kwestia kalendarza. Tu nie ma żadnego konstytucyjnego ani ustawowego terminu. Jeszcze raz powtórzę. Natomiast pan prezydent w ostatnim czasie – nie wiem, czy pan redaktor zauważył – jest bardzo aktywny, jeżeli chodzi o politykę krajową i zagraniczną.
– Czyli kontrowersji wobec sędziego nie ma i chodzi tylko o dopasowanie grafiku?
– Pan prezydent każdorazowo w momencie wyznaczenia terminu o tym komunikuje…
– To ma jakieś wątpliwości prawne albo osobowe, czy nie ma?
– Nigdy nie mówiliśmy o żadnych wątpliwościach w przypadku sędziego, który został wybrany przez Sejm w okresie, kiedy pan prezydent Karol Nawrocki pełni urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
– Czy kwestią grafiku jest także decyzja o losie ustawy o statusie osoby najbliższej? Ona musi zapaść do końca tego tygodnia.
– Na pewno musi zapaść, dlatego że to jest pakiet kilku ustaw, nie tylko ta o statusie osoby najbliższej. Tam są dwie ustawy: ustawa wprowadzająca, która zmienia przepisy w ponad 200 ustawach, i ta właściwa ustawa, plus kilka innych ustaw, w stosunku do których pan prezydent musi podjąć decyzję. Więc do piątku te decyzje, w przypadku ustaw, w których termin upływa 17 lipca, zostaną podjęte.
– Pani posłanka Pasławska mówiła, że była usatysfakcjonowana rozmową z panem prezydentem o tej ustawie.
– Na pewno dobrze, że doszło do spotkania z panią poseł Pasławską. Pałac Prezydencki jest zawsze otwarty na spotkania z przedstawicielami polskiego parlamentu. Są tacy przedstawiciele polskiego parlamentu, takie kluby, które spotykają się z panem prezydentem, przyjmują zaproszenia pana prezydenta, i takie, które tych zaproszeń nie przyjmują. Przypomnę: w styczniu było duże spotkanie z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Były dwa kluby, które nie przyjęły zaproszenia pana prezydenta: Lewica i Koalicja Obywatelska. Pozostałe kluby i koła spotkały się z panem prezydentem. To jest dobra płaszczyzna do wymiany poglądów, rozmów na temat tworzonego prawa. Właśnie tak to powinno naszym zdaniem wyglądać. Zatem Pałac Prezydencki zawsze będzie otwarty dla wszystkich, którzy chcą rozmawiać poważnie o proponowanych przepisach prawa, o przygotowywanych ustawach, bo to jest kluczowe w procesie podejmowania decyzji przez pana prezydenta, kiedy na etapie powstawania aktów prawnych pan prezydent czy przedstawiciele pana prezydenta mogą się wypowiedzieć na temat planowanych przepisów.
Rozmawiał: Marek Balawajder