Błaszczak uderza w rząd. Chodzi o pociski do Patriotów
W sieci od kilkudziesięciu godzin krążą doniesienia dotyczące możliwego przekazania Ukrainie pocisków PAC-3 do systemów Patriot. Sprawa szybko stała się tematem politycznym, bo chodzi o uzbrojenie kluczowe dla obrony powietrznej.
Do sprawy odniósł się Mariusz Błaszczak. Były szef MON zarzucił rządowi milczenie i zażądał wyjaśnień.
„Od 24 godzin ani kierownictwo @MON_GOV_PL, ani nikt z rządu nie odniósł się do informacji, która jest dziś jednym z najgłośniejszych tematów w internecie” – napisał Błaszczak.
Polityk PiS podkreślił, że jeśli doniesienia okażą się prawdziwe, sprawa będzie wymagała natychmiastowych odpowiedzi.
Tłum czekał na Trumpa. Nagle padł komunikat: „Natychmiastowa ewakuacja”
„Jeżeli potwierdzą się doniesienia, że Polska przekazała Ukrainie pociski PAC-3 do systemów Patriot, będziemy mieli do czynienia z decyzją wymagającą natychmiastowych i szczegółowych wyjaśnień. To pociski stanowiące kluczowy element obrony polskiego nieba przed rakietami balistycznymi i innymi zaawansowanymi zagrożeniami” – dodał.
„Byłoby decyzją skandaliczną”
Błaszczak nie ukrywa, że sprawę uważa za bardzo poważną. Jego zdaniem rząd powinien jasno powiedzieć, czy pociski rzeczywiście trafiły na Ukrainę.
„Przekazywanie uzbrojenia o tak fundamentalnym znaczeniu dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej – w sytuacji, gdy sam rząd ostrzega przed rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji – byłoby decyzją skandaliczną” – napisał były minister obrony.
Na końcu wpisu dodał: „Polacy mają prawo wiedzieć, czy informacje o przekazaniu pocisków PAC-3 są prawdziwe. Milczenie rządu w tak poważnej sprawie jest niezrozumiałe”.
Bogucki: pytanie jest zasadne
To nie pierwszy głos w tej sprawie. O doniesienia dotyczące ewentualnego przekazania Ukrainie pocisków PAC-3MSE pytany był w Polsat News Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.
„Jeżeli tak było, no to jest pytanie zasadne” – powiedział Bogucki.
Polityk dodał też, że sprawa przypomina mu wcześniejsze zamieszanie wokół polskich MiG-ów dla Ukrainy.
„Tam była podobna sytuacja, gdzie prezydent nie był informowany o tej sprawie” – stwierdził.
MON wcześniej nie potwierdziło transferu
Sprawa pocisków do Patriotów pojawiła się już wcześniej. W kwietniu minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow dziękował partnerom za wsparcie w ramach programu PURL i wymienił m.in. Polskę w kontekście pocisków Patriot. Nie było jednak jasne, czy chodziło o fizyczne przekazanie rakiet, czy o udział w finansowaniu ich zakupu.
Portal Obronny pisał, że MON w odpowiedzi na pytania o rakiety nie potwierdziło ani nie zaprzeczyło transferowi. Resort wskazywał, że szczegółowe dane dotyczące wsparcia dla Ukrainy i stanów magazynowych są objęte klauzulą niejawności.
Ukraina pilnie potrzebuje pocisków
Kontekst jest szerszy. Ukraina od miesięcy apeluje o wzmocnienie obrony powietrznej. Kilka dni temu ukraiński resort obrony zwrócił się do ok. 40 państw partnerskich o pilne przekazanie pocisków do systemów Patriot z istniejących zapasów. Patrioty są jednym z najważniejszych systemów używanych do zwalczania rosyjskich rakiet. Polska także buduje swój system obrony powietrznej w ramach programu Wisła. MON informowało wcześniej, że w pierwszej fazie programu Polska pozyskała dwie baterie Patriot z pociskami PAC-3 MSE i systemem IBCS.