- Petru potwierdził, że myśli o założeniu trzeciej partii, która miałaby wypełnić lukę między Lewicą a ewentualnym blokiem KO–PSL i być liberalną gospodarczo „Konfederacją light”.
- Nowe ugrupowanie miałoby być proeuropejskie, wolnościowe, twarde gospodarczo i antyksenofobiczne, a jednocześnie bardziej pragmatyczne niż Konfederacja Mentzena i Bosaka.
- Polityk zapowiada także zmiany na poziomie UE, w tym „przewietrzenie biurokracji” i większy luz w regulacjach dotyczących sztucznej inteligencji; zachęcam do potwierdzenia informacji w zaufanym źródle.
Polityk po raz trzeci zmienia partię
Przypominamy, że Petru był założycielem Nowoczesnej, z której odszedł. Później dołączył do Polski 2050 Szymona Hołowni, z którą ponownie dostał się do Sejmu. Po rozłamie w partii, wraz z grupą innych posłów polityk wszedł do klubu parlamentarnego Centrum. Obecnie myśli zaś o założeniu własnej partii. - Jeżeli PSL poszłoby z Koalicją Obywatelską do wyborów w 2027 roku, to w takim wariancie bez wątpienia tworzy się naturalna przestrzeń pomiędzy Lewicą a KO z PSL-em - powiedział Ryszard Petru w TVN24. Chodzi o ugrupowanie liberalne gospodarczo. - Uważam, że potrzebna dzisiaj jest na scenie politycznej po naszej stronie formuła „Konfederacji light” - ocenił Petru. Podkreślił, że „to jest oczywiście taka robocza nazwa”.
Totalna rewolucja w Sejmie. Tylko cztery partie, Tusk mógłby się załamać!
Według Petru, nowa partia ma być "wolnościowa, a jednocześnie, nie chcę powiedzieć konserwatywna, ale taka twarda w pewnych podstawowych kwestiach". - Czyli do bólu pragmatyczna gospodarczo, ale proeuropejska. Nieakceptująca oczywiście damskich bokserów, bo bardzo ważny jest ten aspekt. Nie ksenofobiczna, a jednocześnie do bólu pragmatyczna gospodarczo, twarda wobec migracji i racjonalna w Unii Europejskiej - mówił Petru w TVN25.
Proeuropejscy wolnościowcy
To czym nowe ugrupowanie ma różnić się od Konfederacji Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka? - Proeuropejskością, brakiem ksenofobii i akceptacją różności - mówi poseł klubu Centrum.
Okazuje się, że polityk chce dokonać zmian nie tylko w Polsce, ale na szczeblu europejskim. - Trzeba przewietrzyć tę biurokrację unijną, która realizuje jakieś stare pomysły, nie biorąc pod uwagę w ogóle tego, co się dzieje w rzeczywistości. Więcej luzu, jeżeli chodzi o implementację AI - dodał Ryszard Petru.