- Jan B., były poseł Samoobrony, został tymczasowo aresztowany w związku z zarzutami molestowania 9-letniej dziewczynki, do którego miało dojść podczas półkolonii organizowanych w prowadzonej przez niego prywatnej szkole.
- Jan B. przebywa w areszcie od 11 lipca; sąd uznał relacje 9-latki za "konsekwentne i jednoznaczne", a za zarzucane czyny grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
- W przeszłości Jan B. był już zwalniany z pracy w szkole (w 1986 roku) z powodu oskarżeń o "nakłanianie 12-letniej uczennicy do czynów lubieżnych", a także posiadał zatarte skazanie za pobicie kobiety.
Jan B., znany z wcześniejszej działalności politycznej w ugrupowaniu Samoobrona, został tymczasowo aresztowany w związku z zarzutami o molestowanie 9-letniej dziewczynki. Zgodnie z informacjami Onetu, były poseł przebywa w areszcie od 11 lipca, a jego zatrzymanie jest częścią śledztwa dotyczącego wydarzeń, które miały miejsce podczas półkolonii organizowanych przez prywatną szkołę podstawową Montessori w Izabelinie, której jest dyrektorem. Za zarzucane czyny Janowi B. grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Przebieg zdarzeń
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zostało złożone w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola przez rodziców poszkodowanej 9-latki. W rozmowie z Onetem przedstawili oni swoją relację.
- Już po pierwszym dniu półkolonii córka powiadomiła nas o dziwnym zachowaniu dyrektora szkoły. Mężczyzna miał zaproponować 9-latce i jej koleżance zabawę, a potem zapytał, czy nie chciałyby zobaczyć jego gabinetu. W nim miał się zachowywać w stosunku do dzieci niewłaściwie - przekazano.
Waldemar Żurek ogłosił wielki sukces! Ma się czym chwalić?
Według rodziców, dziewczynka zgłosiła incydent opiekunce półkolonii, jednak jej sygnały zostały zignorowane.
W efekcie, rodzice zgłosili sprawę organom ścigania. Ojciec dziewczynki relacjonował: "Chyba w środę pan B. został zatrzymany, a w szkole i jego domu zostały przeprowadzone przeszukania. Potem poinformowano nas, że został tymczasowo aresztowany. Córka jest obecnie otoczona opieką psychologa." Sąd, uzasadniając decyzję o areszcie, podkreślił, że zeznania 9-latki, "biorąc pod uwagę jej wiek, są dość konsekwentne i jednoznaczne."
Reakcje i kontekst
W odpowiedzi na ujawnienie sprawy, Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło zamiar przeprowadzenia kompleksowej kontroli w placówce edukacyjnej zarządzanej przez Jana B.
To nie pierwszy raz, kiedy nazwisko Jana B. pojawia się w kontekście zarzutów o niewłaściwe zachowanie. W 1986 roku został on zwolniony z pracy w szkole podstawowej w Szczecinie, gdzie jako nauczyciel techniki miał "nakłaniać 12-letnią uczennicę do czynów lubieżnych." Ponadto, przed rozpoczęciem kariery politycznej, Jan B. był skazany na karę roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata za pobicie kobiety w pociągu. Wyrok ten uległ zatarciu.