Petru o przyszłości Hołowni. „Serial brazylijski za długo trwa”
Polityczna przyszłość Szymona Hołowni wciąż budzi emocje w obozie rządzącym. Po zmianach w Polsce 2050 i odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz pojawiają się pytania o ewentualny powrót byłego marszałka Sejmu do rządu. Czy powinien zostać ministrem, a może nawet wicepremierem? O tę kwestię Ryszard Petru, wiceprzewodniczący klubu Centrum, został zapytany w środę (28 października) w audycji „Gość Radia ZET”. – Żeby iść do rządu, to trzeba powiedzieć na czym się dana osoba zna – stwierdził polityk. Dopytywany, na czym zna się Szymon Hołownia, Petru odpowiedział: – On musi zdefiniować co umie.
Nie wykluczył jednak, że były marszałek mógłby odnaleźć się w jednym z resortów. – Zakładałbym, że poradziłby sobie w Ministerstwie Kultury. Natomiast ja nie jestem head hunterem. Nie będę łączył zdolności Szymona Hołowni z potrzebami Donalda Tuska. Uważam, że ta serial brazylijski za długo trwa – powiedział Petru na antenie Radia ZET.
Jego zdaniem rozmowy o stanowisku dla Hołowni powinny odbywać się bez niekończących się publicznych spekulacji. – Jeżeli ktoś chce wejść do rządu, to rozmawia w gronie koalicyjnym, ustala to z premierem Donaldem Tuskiem, ustalają zakres obowiązków i zadań do realizacji i potem to się ogłasza – podkreślił.
Hołownia wicepremierem? Petru wskazuje poważny problem
W rozmowie pojawiło się również pytanie, czy objęcie przez Szymona Hołownię stanowiska wicepremiera mogłoby wzmocnić stabilność koalicji rządzącej. Petru przyznał, że jeszcze niedawno odpowiedziałby na takie pytanie twierdząco. Teraz jednak ma poważne zastrzeżenia do niektórych propozycji byłego lidera Polski 2050. – Tak bym powiedział jeszcze jakiś czas temu, tak długo jak nie sugerował, że wszystkie ustawy trzeba konsultować z prezydentem Nawrockim – mówił.
Właśnie pomysł konsultowania ustaw z prezydentem Karolem Nawrockim wywołał szczególnie ostrą reakcję polityka.
„To jest głupi pomysł”. Petru krytykuje propozycję Hołowni
Prowadzący audycję zapytał wprost, czy propozycję Szymona Hołowni dotyczącą konsultowania projektów ustaw z prezydentem należy uznać za głupią. Ryszard Petru nie próbował łagodzić swojej oceny. – Uważam, to jest głupi pomysł – odpowiedział w Radiu ZET.
Polityk przekonywał, że współpraca rządu z prezydentem jest potrzebna, ale powinna dotyczyć przede wszystkim obszarów, w których głowa państwa ma określone uprawnienia konstytucyjne. – Uważam, że powinno się ustalać rzeczy dotyczące spraw zagranicznych i obronności, bo tam ma prerogatywy, ale nie w pozostałych kwestiach, bo to byłoby wręcz niezgodne z konstytucją – stwierdził Petru. W jego ocenie szerokie konsultowanie ustaw z prezydentem mogłoby prowadzić do nadmiernego rozszerzenia jego wpływu na działania rządu.
Galeria poniżej: Ryszard Petru na kasie w Biedronce