- W pierwszej turze wyborów przewodniczącego Polski 2050 najwięcej głosów (277) zdobyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, wyprzedzając Paulinę Hennig-Kloskę (131 głosów), jednak żaden kandydat nie osiągnął wymaganej większości, co wymusiło drugą turę zaplanowaną na 12 stycznia 2026 r.
- Obie ministry – Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska – podkreślają potrzebę odbudowy partii, powrotu do jej założeń oraz jedności wokół konkretnych spraw, a nie wewnętrznych sporów.
- Wynik dogrywki zadecyduje nie tylko o nowym szefie ugrupowania, ale także o jego przyszłym kierunku politycznym – bardziej samodzielnym czy bliższym ścisłej współpracy z Koalicją Obywatelską.
Wynik pierwszej tury
Głosowanie w pierwszej turze trwało od godz. 9:00 do 15:00 i odbyło się w pełni elektronicznie. Uprawnionych do udziału było ponad 800 delegatów, a oddano 656 ważnych głosów. Zdecydowaną przewagę uzyskała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zdobywając 277 głosów (ok. 42 proc.). Na drugim miejscu uplasowała się Paulina Hennig-Kloska z 131 głosami (ok. 20 proc.). Trzecie miejsce zajęła posłanka Joanna Mucha (119 głosów), czwarty był poseł Ryszard Petru (95 głosów), a piąte miejsce zajął poseł Rafał Kasprzyk (tylko 34 głosy).
Żaden z kandydatów nie przekroczył progu 50 proc. poparcia, dlatego zgodnie z regulaminem partii zarządzono drugą turę, która odbywa się w poniedziałek 12 stycznia 2026 r. Wynik poznamy jeszcze tego samego dnia po południu. Nowa przewodnicząca zostanie oficjalnie zaprezentowana 17 stycznia podczas posiedzenia Rady Krajowej w Warszawie, gdzie wybrani zostaną też pozostali członkowie Zarządu Krajowego.
Prezydent Nawrocki na pielgrzymce kibiców przywitał się z Tomaszem P. Kim jest "Dragon"?
Po ogłoszeniu wyników I tury Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła determinację w odbudowie formacji. „Odbudujemy Polskę 2050 i z nową, większą siłą będziemy dalej zmieniać Polskę” – napisała w mediach społecznościowych. Zapowiedziała powrót do korzeni ruchu: „Cieszy mnie, że tak wielu z Was chce iść drogą wizji i odwagi – zjednoczeni nie wokół sporów, lecz wokół spraw. Wokół idei sprawiedliwego, równego rozwoju całej Polski, nie tylko metropolii. Wokół innowacyjności i silnego biznesu, który szanuje zwykłych ludzi i konsumentów. Wokół państwa uczciwego, przejrzystego i działającego w interesie zwykłych obywateli”.
Pełczyńska-Nałęcz faworytką wyborów
Z kolei Paulina Hennig-Kloska podziękowała za poparcie i podkreśliła potrzebę zmian oraz jedności. „To dla mnie ogromne zobowiązanie. Wiele rozmawialiśmy w trakcie tej kampanii o zmianach, które w naszej organizacji, w naszym ugrupowaniu są potrzebne” – stwierdziła. Zaprosiła przegranych kandydatów do współpracy, zaznaczając, że postara się skumulować wokół swojego wyniku głosy pozostałych konkurentów. - „W poniedziałek II tura wyborów wewnętrznych w Polsce 2050, a my pozostajemy w grze. Nie oddam bez walki” – dodała z determinacją.
Starcie dwóch ministrów budzi emocje w koalicji rządzącej i obserwatorach sceny politycznej. Faworytką pozostaje Pełczyńska-Nałęcz, która cieszy się poparciem części dawnego otoczenia Hołowni. Wynik drugiej tury zdecyduje nie tylko o osobie szefa partii, ale też o jej przyszłym kierunku – bardziej samodzielnym czy bliższym współpracy z Koalicją Obywatelską.