Polska przypomina o niewygodnych faktach
Podczas obchodów 81. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, prezydent Karol Nawrocki, choć docenił rolę żołnierzy radzieckich w pokonaniu niemieckich okupantów, nie omieszkał przypomnieć o szerszym kontekście. Podkreślił, że to "Hitler razem ze Stalinem rozpoczęli II wojnę światową". Te słowa, choć zgodne z powszechnie uznanymi faktami historycznymi, okazały się niezwykle drażliwe dla rosyjskiej dyplomacji.
Kreml reaguje z oburzeniem
Reakcja Marii Zacharowej była natychmiastowa i stanowcza. Na swoim kanale na Telegramie zarzuciła Nawrockiemu "zniekształcanie faktów historycznych" i powtórzenie "fałszywego twierdzenia, że Związek Radziecki ponosi odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej". Rosyjska rzeczniczka, w tonie typowym dla kremlowskiej propagandy, oskarżyła polskiego prezydenta o ignorowanie historycznych realiów.
"Powtórzył fałszywe twierdzenie, że Związek Radziecki ponosi odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej, co ostatecznie doprowadziło do tragedii Holokaustu" – napisała oburzona propagandystka.
Niezwykła "rada" dla polskiego prezydenta
Co więcej, Zacharowa posunęła się o krok dalej, doradzając Karolowi Nawrockiemu lekturę artykułu Władimira Putina z 2020 roku, zatytułowanego "75 lat Wielkiego Zwycięstwa. Wspólna odpowiedzialność przed historią i przyszłością". Ten gest jest interpretowany jako próba narzucenia rosyjskiej narracji historycznej i dyskredytacji polskiego stanowiska.
Dlaczego historia jest tak ważna dla Rosji?
Dla Kremla kwestia roli ZSRR w II wojnie światowej ma fundamentalne znaczenie. Rosyjska propaganda konsekwentnie przedstawia Związek Radziecki wyłącznie jako wyzwoliciela i ofiarę agresji, pomijając niewygodne fakty, takie jak pakt Ribbentrop-Mołotow czy agresję na Polskę w 1939 roku. Każde odstępstwo od tej narracji jest traktowane jako sprzeciw wobec rosyjskiej polityki historycznej i narodowej dumy.
To nie pierwszy raz
Rada Pokoju Trumpa kusi Polskę. Znamy twarde ultimatum Polaków, nie chodzi o Rosję
Warto zaznaczyć, że nie jest to pierwszy raz, kiedy Maria Zacharowa wypowiada się krytycznie o Karolu Nawrockim. Wcześniej kpiła z jego wypowiedzi o "duchu Piłsudskiego", sugerując, że polityka nawiedzają demony. Te incydenty pokazują, jak napięte są relacje dyplomatyczne między Polską a Rosją i jak Kreml wykorzystuje historię w swojej bieżącej polityce informacyjnej. Wiele informacji podawanych przez rosyjskie media lub przedstawicieli władzy to element propagandy, który ma na celu zniekształcanie rzeczywistości i wpływanie na opinię publiczną.
Poniżej galeria zdjęć: Karol Nawrocki - Davos