- Przystąpienie Polski do Rady Pokoju wymaga zgody Rady Ministrów w formie uchwały, zgodnie z ustawą o umowach międzynarodowych. Inicjatywa musi wyjść od Prezydenta.
- Radosław Sikorski wyraża obawy dotyczące Rady Pokoju, w tym niejasny status, kwestie finansowe, potencjalne problemy wizerunkowe (członkostwo Białorusi i zaproszenie dla Rosji) oraz kontrowersje związane z finansowaniem odbudowy Strefy Gazy.
- Minister spraw zagranicznych brał udział w konferencji w USA dotyczącej minerałów krytycznych, podkreślając ich strategiczne znaczenie i konieczność dywersyfikacji łańcuchów dostaw, co jest istotne dla bezpieczeństwa ekonomicznego.
Radosław Sikorski podkreślił, że przystąpienie Polski do Rady Pokoju wymaga przestrzegania obowiązujących przepisów Konstytucji i ustaw. Zaznaczył, że ustawa o umowach międzynarodowych przewiduje konieczność uzyskania zgody Rady Ministrów w formie uchwały na podpisanie jakiejkolwiek umowy międzynarodowej.
- Ustawa o umowach międzynarodowych mówi, że żeby w ogóle podpisać umowę międzynarodową, potrzebna jest zgoda Rady Ministrów w formie uchwały. Zaproszenie zostało zaadresowane osobiście na prezydenta. Więc prezydent musiałby wykazać inicjatywę, że chce przystąpić do tej Rady i rząd wtedy to rozważy i ewentualnie uchwałę na tak lub na nie podejmie - powiedział.
Prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego na 11 lutego, gdzie jednym z tematów ma być właśnie zaproszenie do Rady Pokoju.
Wątpliwości dotyczące Rady Pokoju
Minister spraw zagranicznych wyraził szereg obaw związanych z niejasnym statusem Rady Pokoju i jej potencjalnymi konsekwencjami. Zwrócił uwagę na nietypową konstrukcję Rady oraz na kwestie wizerunkowe.
- Ja się przygotowuję, aby prezydentowi przekazać ocenę wszystkich szans i zagrożeń związanych z tą Radą. Także zagrożeń wizerunkowych chociażby dla niego, bo, jak wiemy, członkiem Rady już została Białoruś, kraj niekoniecznie wobec nas życzliwy. Zaproszona została Federacja Rosyjska i to wtedy, gdy Putin bombarduje Kijów - stwierdził.
Sikorski podkreślił również niejasności dotyczące przyszłego statusu Rady oraz jej przewodniczącego po zakończeniu kadencji prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył, że istotne jest wyjaśnienie kwestii finansowych.
- Niejasne jest to, jaki będzie status tej Rady i status jej przewodniczącego z absolutnymi prerogatywami po skończeniu przez niego kadencji prezydenta Stanów Zjednoczonych. Niejasne jest, co się wtedy stanie z pieniędzmi. A chcielibyśmy wiedzieć zawczasu - ocenił.
Kontrowersje wokół odbudowy Gazy
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów w wypowiedziach Sikorskiego była kwestia finansowania odbudowy Strefy Gazy. Minister wyraził swoje zdziwienie propozycją, aby polski podatnik partycypował w tych kosztach.
- Skoro pan prezydent umieścił to w agendzie Rady Bezpieczeństwa, to znaczy, że chyba chciałby przystąpić. Inni przedstawiciele opozycji powiedzieli, że trzeba wpłacić ten miliard dolarów na odbudowę Strefy Gazy. Miliard dolarów to jest dzisiaj 3,6 miliarda złotych. I to w sytuacji, gdy mamy i wyzwania w kraju, i walczącą Ukrainę. No więc ja chcę usłyszeć, dlaczego polski podatnik ma odbudowywać Gazę, którą przecież nie my zniszczyliśmy i to jeszcze w formule pośredniej. Bo przecież jeśli chcemy przeznaczyć pieniądze na odbudowę Gazy, to jest budżet rozwojowy, jest budżet humanitarny. Można to zrobić bezpośrednio - mówił.
Czarzasty do prezydenta: "Jestem czysty, a pan?". Spór przed RBN
Sikorski podkreślił brak entuzjazmu w polskiej opinii publicznej wobec tej propozycji, jednocześnie zaznaczając, że rząd z szacunku dla głowy państwa wysłucha argumentów prezydenta.
- Ja nie widzę jakiegoś tsunami próśb czy entuzjazmu polskiej opinii publicznej na odbudowywanie Gazy. Ale pan prezydent na pewno ma swoje argumenty, które rząd oczywiście z szacunku dla głowy państwa wysłucha - powiedział.
Spotkania w USA
Podczas wizyty w USA, Radosław Sikorski uczestniczył w konferencji ministerialnej poświęconej zabezpieczeniu łańcuchów dostaw minerałów krytycznych. Podkreślił strategiczne znaczenie tych surowców.
- Minerały krytyczne nie powinny być przedmiotem szantażu, a ich produkcja powinna być bardziej zróżnicowana geograficznie, gdyż jest to element naszego bezpieczeństwa ekonomicznego i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw - oznajmił.
Minister przeprowadził szereg spotkań bilateralnych, w tym z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio oraz przedstawicielami amerykańskich think tanków. W planach ma również rozmowy z Kongresem oraz spotkania z polską diasporą w Chicago. W rozmowie z Rubio poruszono kwestie minerałów krytycznych, Wenezueli, Iranu, Kuby i wojny w Ukrainie.
- I stwierdzam, że z sekretarzem stanu podzielamy większość ocen i działań - skwitował.
W naszej galerii zobaczysz, jak się zmieniał Radosław Sikorski: