- Przemysław Czarnek ponownie tłumaczy się z posiadania paneli fotowoltaicznych, mimo wcześniejszej krytyki OZE.
- Polityk PiS oświadczył, że nie zdejmie paneli, dopóki prąd w Polsce nie będzie tani, co wywołało falę komentarzy.
- Eksperci wskazują na sprzeczność w argumentacji Czarnka, który krytykuje OZE, jednocześnie korzystając z ich zalet.
- Czy Czarnek faktycznie usunie panele, gdy energia stanieje? Sprawdź, jak ta sytuacja wpływa na debatę o OZE w Polsce.
– Nie zdejmę paneli, dopóki nie będzie taniego prądu w Polsce – zadeklarował Czarnek.
Na te słowa szybko zareagował ekspert energetyczny Jakub Wiech, który wytknął Czarnkowi sprzeczność w tłumaczeniach.
Czarnek zapytany o panele. Tak odpowiedział
Sprawa paneli fotowoltaicznych Przemysława Czarnka wróciła podczas sesji pytań i odpowiedzi na profilu PiS na platformie X. Jeden z internautów zapytał polityka, co dalej z jego panelami słonecznymi. Czarnek najpierw westchnął, a potem zaczął tłumaczyć, że krytyka OZE nie jest przypadkowa.
– O Jezu, przecież to jest tak proste... Ludzie, otwórzcie oczy i nie wierzcie lobbystom wiatrakowym i panelowym. To jest lobbing nieprawdopodobny, który potrafi zhejtować wszystkich, którzy mówią prawdę o wiatrakach i panelach – mówił polityk PiS.
Chwilę później odniósł się już bezpośrednio do własnej instalacji fotowoltaicznej. I wtedy padła deklaracja, która natychmiast wywołała komentarze.
– Nie zdejmę paneli, dopóki nie będzie taniego prądu w Polsce. My wprowadzimy tani prąd i wtedy zdejmę panele, bo wtedy już nikomu się nie będą te panele opłacały – stwierdził Przemysław Czarnek.
„My, paneliści”. Czarnek tłumaczy, dlaczego ma fotowoltaikę
Polityk PiS przekonywał, że osoby, które zdecydowały się na montaż paneli, zrobiły to przede wszystkim z powodu wysokich rachunków za energię.
– My, paneliści, półtora miliona ludzi, którzy założyli panele na swoje dachy, założyli je dlatego, że drożyzna na prądzie była coraz większa. Dzięki temu nadpłaciliśmy nasz prąd na kilka lat z góry i na dach włożyliśmy coś, co do końca bezpieczne nie jest. Tylko nas było na to stać – oceniał Czarnek.
To tłumaczenie szybko stało się jednym z głównych punktów sporu. Były minister edukacji krytykuje odnawialne źródła energii i przekonuje, że fotowoltaika jest nieopłacalna. Jednocześnie sam przyznaje, że panele założono po to, by ochronić się przed rosnącymi cenami prądu.
Ekspert reaguje. „To jest w ogóle niesamowite”
Do słów polityka odniósł się Jakub Wiech, znany ekspert ds. energetyki. W swoim komentarzu opublikowanym na platformie X, Wiech zwrócił uwagę na jawną niekonsekwencję w argumentacji Przemysława Czarnka.
„Minister Czarnek jednak nie zdejmie paneli fotowoltaicznych. Dlaczego? Bo prąd jest drogi. Zdejmie, jak będzie tani. Co prawda dla niego już prąd jest tańszy dzięki panelom fotowoltaicznym, ale ma być jeszcze tańszy i wtedy instalacja będzie zdjęta” – napisał Wiech.
Ekspert ds. energetyki Jakub Wiech poszedł o krok dalej, twierdząc, że wypowiedź Przemysława Czarnka w praktyce potwierdza tezę o korzyściach płynących z instalacji fotowoltaicznych.
„To jest w ogóle niesamowite, bo poza kolejnym potwierdzeniem, że PV obniża ceny prądu, mamy jeszcze wykolejenie innego argumentu pana ministra, mianowicie: że panele są niebezpieczne. No chyba, że pan minister woli grać bezpieczeństwem swoim i swojej rodziny, byleby tylko mieć tańszy prąd” – skomentował Jakub Wiech.
"OZE-sroze" i panele na dachu. Sprawa wraca do Czarnka
Dyskusja o panelach fotowoltaicznych na dachu domu Przemysława Czarnka nie jest nowa. Ciągnie się ona od marcowej konwencji PiS w Krakowie, gdzie polityk ostro zaatakował odnawialne źródła energii i unijny Zielony Ład.
"Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych oze-sroze dofinansowanych z dopłat. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich" - twierdził Czarnek.
Po tych słowach europoseł PSL Krzysztof Hetman przypomniał o prywatnej instalacji fotowoltaicznej Czarnka. W programie "Kawa na ławę" w TVN24 Hetman ironicznie zasugerował, że jeśli Czarnek chce być konsekwentny, powinien natychmiast rozmontować swoje panele.
Poniżej galeria zdjęć: Przemysław Czarnek odwiedził USA