Łatuszka ostrzega przed Łukaszenką. „Jest w pełni kontrolowany przez Putina”

2026-04-30 14:23

Paweł Łatuszka w „Porannym Ringu” mówił o kulisach uwolnienia Andrzeja Poczobuta, relacjach Aleksandra Łukaszenki z Władimirem Putinem i zagrożeniach dla Polski. Białoruski opozycjonista nie ma wątpliwości, że dyktator z Mińska nie działa samodzielnie. – Łukaszenka jest w pełni kontrolowany przez Putina – ocenił. Padły też alarmujące słowa o wojnie hybrydowej, służbach specjalnych i sytuacji na granicy.

ŁATUSZKA MÓWI, CO KNUJE ŁUKASZENKA | Poranny Ring

Łatuszka o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta

Gościem Wiktora Świetlika w „Porannym Ringu” był Paweł Łatuszka, białoruski opozycjonista, były ambasador i minister. Rozmowa rozpoczęła się od sprawy Andrzeja Poczobuta, którego uwolnienie wywołało w Polsce ogromne emocje, ale też polityczny spór o to, komu należy przypisać największe zasługi.

Łatuszka podkreślił, że najważniejszy jest sam fakt odzyskania wolności przez Poczobuta.

– Najważniejsze jest to, że Andrzej Poczobut jest na wolności. Wszyscy na to czekaliśmy i wszyscy o to walczyliśmy: prezydent, premier, minister spraw zagranicznych, politycy, aktywiści sił demokratycznych Białorusi. Strona amerykańska oczywiście również się do tego przyłożyła – mówił.

Według Łatuszki Łukaszenka miał jednak własny interes w tej wymianie. Chodziło o uwolnienie osób związanych z białoruskimi służbami.

– Łukaszenka bardzo chciał uwolnić dwóch agentów. Od razu po uwolnieniu Andrzeja Poczobuta agencja BiełTA podała, że dwie osoby, które wykonywały specjalne zadania w interesie bezpieczeństwa narodowego i obronności Białorusi, zostały uwolnione w zamian za Andrzeja Poczobuta – wskazywał.

„To sukces amerykańsko-polski”

Łatuszka stanowczo odrzucił tezę, że wymiana może być traktowana jako sukces strony białoruskiej.

– Sukcesu strony białoruskiej w ogóle bym tu nie rozpatrywał. Moim zdaniem to na pewno sukces amerykańsko-polski i wszystkich służb krajów zaprzyjaźnionych z Polską, które pracowały nad tym, żeby uwolnić Andrzeja Poczobuta – ocenił.

Jak dodał, w tle pojawiały się także interesy Rosji. Według niego bez rosyjskich służb cała operacja mogłaby zostać zablokowana.

– Myślę, że ten deal był dopinany przede wszystkim w Warszawie, ale bezpiecznikiem tej wymiany były rosyjskie służby – mówił Łatuszka.

Łukaszenka pod kontrolą Putina

Jednym z najważniejszych wątków rozmowy była relacja Łukaszenki z Putinem. Łatuszka przekonywał, że białoruski dyktator ma dziś bardzo ograniczoną samodzielność.

– Podmiotowość Łukaszenki jest bardzo ograniczona. On jest teraz na minimalnym poziomie swojej politycznej podmiotowości – stwierdził.

– Białoruś głosuje wszędzie tak, jak trzeba Rosji. Czy wsparcie agresji przeciwko Ukrainie odpowiada interesom państwa białoruskiego i narodu białoruskiego? Nie. Komu odpowiada? Federacji Rosyjskiej. Kto to wykonuje? Łukaszenka – mówił.

 Po chwili dodał jeszcze mocniej:

– Łukaszenka jest w pełni kontrolowany przez Putina.

„Nie jest prezydentem. Uzurpował władzę”

Łatuszka odniósł się także do tego, jak w Polsce mówi się o Aleksandrze Łukaszence. Nie krył irytacji, że niektórzy politycy czy urzędnicy nazywają go prezydentem.

– Kiedy słyszę, że najwyżsi urzędnicy polscy zaczynają nazywać go prezydentem, to się z tym nie zgadzam. Nie jest on prezydentem. Uzurpował władzę w 2020 roku i w 2025 roku kolejny raz sfałszował wybory – powiedział.

Były białoruski dyplomata przypomniał też, że sam został skazany przez reżim na 18 lat więzienia. Jak mówił, nie ma wątpliwości, że Łukaszenka traktuje go jako osobistego wroga.

– Wiem, że Łukaszenka dał służbom specjalnym zlecenie, żeby mnie zabić albo otruć. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale nie planuję rezygnować. Będę z nim walczył – powiedział.

„Poczobut to bohater”

W rozmowie wróciła także postawa samego Andrzeja Poczobuta, który przez długi czas – według doniesień medialnych – nie chciał opuszczać Białorusi. Łatuszka podkreślił, że najlepiej o motywy pytać samego Poczobuta, ale jego ocena jest jednoznaczna.

Na pewno wiemy, że to bohater. To człowiek nieugięty, o mocnym charakterze – mówił.

Dodał, że Poczobut walczył o swoje prawo do życia na Białorusi jako obywatel tego kraju i przedstawiciel polskiej mniejszości.

Łatuszka ostrzega. Represje nie ustały

Białoruski opozycjonista przestrzegł przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków po uwolnieniu Poczobuta. Jego zdaniem nie ma podstaw, by mówić o łagodzeniu polityki Mińska.

– Słyszę ostatnio głosy: może czas zmienić politykę wobec Białorusi. Przepraszam, w tych samych dniach zatrzymano kobiety w Borysowie, Nowopołocku, Żodzinie i Słucku. O jakiej zmianie polityki może być mowa? – pytał.

Jak podkreślił, według jego danych w białoruskich więzieniach wciąż pozostaje co najmniej 924 więźniów politycznych.

– To tylko presja działa na Łukaszenkę. Trzeba wywierać jeszcze większą presję i domagać się zaprzestania represji oraz uwolnienia wszystkich więźniów – ocenił.

Wojna hybrydowa i granica z Polską

Łatuszka mówił też o działaniach reżimu wobec Polski, Litwy i Łotwy. Jego zdaniem kryzys migracyjny na granicy był najpierw zemstą Łukaszenki za sankcje i nieuznanie go za prezydenta, a później stał się częścią rosyjskiej strategii.

– Mścił się za sankcje, a później stało się to elementem wojny rosyjskiej. Chodzi o to, żeby ściągnąć jak najwięcej sił i środków obronnych krajów, które pomagają Ukrainie – mówił.

 Według Łatuszki Białoruś jest dziś wykorzystywana przez Rosję jako zaplecze nacisku na Zachód.

– Balkon białoruski wykorzystywany przez Rosjan jest zagrożeniem dla was – ostrzegał.

„Białoruś nigdy nie była tak przygotowana do wojny”

W rozmowie padły także bardzo mocne słowa o militaryzacji Białorusi. Łatuszka zastrzegł, że nie twierdzi, iż Mińsk samodzielnie zaatakuje którykolwiek kraj, ale jego zdaniem przygotowania wojskowe są bezprecedensowe.

– Białoruś nigdy nie była tak przygotowana do wojny jak teraz – powiedział.

Sonda
Jak Polska powinna reagować na działania reżimu Łukaszenki?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki