Prokuratura ukarała Beatę Szydło. Musi zapłacić

Beata Szydło została ukarana karą pieniężną w wysokości 3 tys. zł. Powodem było kilkukrotne niestawiennictwo na przesłuchania bez należytego usprawiedliwienia. Była premier miała zeznawać jako świadek w śledztwie dotyczącym kampanii „Sprawiedliwe Sądy”.

 Beata Szydło
Autor: ART SERVICE / Super Express
  • Była premier Beata Szydło ukarana grzywną za niestawiennictwo jako świadek w śledztwie dotyczącym Polskiej Fundacji Narodowej.
  • Prokuratura bada kontrowersyjną kampanię „Sprawiedliwe Sądy” z 2017 r., gdzie podejrzewa szkodę majątkową na ponad 8,4 mln zł.
  • Sprawdź, dlaczego była premier nie stawiła się na wezwanie i jakie konsekwencje niesie za sobą to nieprawomocne postanowienie.

Beata Szydło ukarana przez prokuraturę

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie nałożyła na Beatę Szydło karę pieniężną w wysokości 3 tys. zł. Decyzja ma związek z kilkukrotnym niestawiennictwem byłej premier na wezwania śledczych.

„Prokurator nałożył na świadka karę pieniężną w wysokości trzech tysięcy złotych w związku z kilkukrotnym niestawiennictwem na wezwanie organu prowadzącego bez należytego usprawiedliwienia” – przekazano w komunikacie prokuratury.

Postanowienie nie jest prawomocne. Beata Szydło może złożyć zażalenie do sądu. Prokuratura przypomniała, że osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się przed organem prowadzącym postępowanie i złożyć zeznania.

Była premier miała zeznawać jako świadek

Szydło nie ma w tej sprawie statusu podejrzanej. Została wezwana jako świadek w śledztwie dotyczącym kampanii medialnej „Sprawiedliwe Sądy”, prowadzonej w 2017 roku przez Polską Fundację Narodową.

Kaczyński na konferencji PiS nie przebierał w słowach. „Niemiecka agenda w Polsce”

Już 7 maja była premier nie pojawiła się w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie. Śledczy informowali wówczas, że wezwanie zostało prawidłowo doręczone, a nieobecność nie została usprawiedliwiona. Prokurator czekał na nią ponad godzinę.

W tle kampania za ponad 8 mln zł

Śledztwo dotyczy podejrzenia nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez osoby zarządzające Polską Fundacją Narodową. Według prokuratury sposób sfinansowania kampanii „Sprawiedliwe Sądy” mógł doprowadzić do szkody majątkowej wynoszącej co najmniej 8,4 mln zł.

Kampania obejmowała m.in. billboardy i materiały internetowe wspierające planowane przez rząd PiS zmiany w wymiarze sprawiedliwości. Akcja wywołała spór o to, czy fundacja finansowana przez spółki Skarbu Państwa mogła angażować się w kampanię dotyczącą krajowej polityki.

Byli członkowie władz PFN z zarzutami

W lipcu zarzuty usłyszeli Maciej Ś., były członek zarządu PFN, oraz były prezes fundacji Cezary J. Prokuratura podejrzewa ich m.in. o sfinansowanie kampanii oraz nielegalne finansowanie PiS i Solidarnej Polski w formie usług marketingu politycznego. Obaj nie przyznali się do zarzucanych im czynów.

Polska Fundacja Narodowa powstała w 2016 roku z inicjatywy 17 spółek Skarbu Państwa. Jej deklarowanym celem była promocja Polski za granicą, ochrona dobrego imienia kraju oraz wspieranie polskiej gospodarki.

Poniżej galeria zdjęć: Beata Szydło w odjazdowych butach

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - prof. Migalski: To najpotężniejszy kryzys w Prawie i Sprawiedliwości od 15 lat!
Sonda
Jak ocenieniasz pracę Beaty Szydło w Parlamencie Europejskim?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki