- Projekt zakłada podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych za okres od marca do grudnia 2026 r
- Prof. Modzelewski krytykował nakładanie podatku na zdarzenia, które już nastąpiły
- Od 2027 r. rząd zapowiada 24-procentową stawkę PIT oraz niższy limit przychodów uprawniający do ryczałtu
- Zdaniem eksperta słabsze dochody budżetu utrudniają obniżenie VAT i akcyzy na paliwa
Podatek od zysków paliwowych miałby działać wstecz
We wrześniu 2026 r. rząd przyjął projekt czasowego podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Przepisy miałyby objąć okres od marca do grudnia tego samego roku, a wpływy szacowano na kilka miliardów złotych. Projekt wywołał spór, ponieważ podatek miałby objąć zdarzenia sprzed wejścia przepisów w życie.
Profesor podkreślał, że podatków nie powinno się nakładać na zdarzenia gospodarcze, które już nastąpiły, nawet jeśli budżet mógłby zyskać na tym około 4 mld zł. Dodał, że w szerszej perspektywie fiskalnej stawką mogą być znacznie większe pieniądze, nawet 50 mld zł.
Nowy próg PIT i niższy limit ryczałtu
Od 2027 r. rząd zapowiada wprowadzenie 24-procentowej stawki PIT dla dochodów między obecnymi progami podatkowymi, w przybliżeniu od 130 tys. do 150 tys. zł. Plan zakłada również zmianę progów podatkowych i obniżenie z 2 mln euro do 250 tys. euro limitu przychodów uprawniającego do ryczałtu.
Sama dodatkowa stawka PIT może, jego zdaniem, mieć merytoryczne uzasadnienie. Zwracał jednak uwagę, że niższy limit ryczałtu dotknie część przedsiębiorców i osób samozatrudnionych. Łączenie tych rozwiązań w jednym pakiecie utrudnia natomiast rzeczową rozmowę o skutkach każdej z nich.
Czy można obniżyć podatki na paliwa? Problemem są dochody budżetu
Na cenę paliwa składają się nie tylko VAT, lecz także akcyza i opłata paliwowa. Podatki od produktów energetycznych, przede wszystkim paliw silnikowych, przynoszą około połowy wpływów z akcyzy, czyli dziesiątki miliardów złotych rocznie.
Jego zdaniem VAT i akcyzę można byłoby obniżyć bez poważnego uszczerbku dla budżetu, gdyby system podatkowy skuteczniej zapewniał państwu dochody. Ocenił też, że dochody budżetowe zaplanowane na 2026 r. mogą być niższe od prognoz o około 20 mld zł. Zastrzegł, że to jego szacunek, a nie oficjalna aktualizacja wykonania budżetu.
KSeF może zniechęcać do wystawiania faktur
W rozmowie poruszono także temat Krajowego Systemu e-Faktur. Wdrożenie KSeF w 2026 r. zmieniło sposób wystawiania i obiegu faktur. Profesor ocenił, że system został źle zaprojektowany i nie będzie działał bez problemów.
Ostrzegał, że system nie powinien zniechęcać podatników do wystawiania faktur i dokumentowania sprzedaży. Sankcje oraz utrudnienia mogą bowiem sprawić, że część firm będzie fakturować rzadziej, co osłabi kontrolę obrotu i zmniejszy wpływy budżetowe. Krytykował także pełną dematerializację faktury VAT oraz przekazywanie jej do systemu administracji zamiast bezpośrednio kontrahentowi.
O tym, i nie tylko, możesz posłuchać poniżej: