- Prezydent Karol Nawrocki, zapytany o relacje z Viktorem Orbanem i Władimirem Putinem, zareagował bardzo emocjonalnie po konferencji w Przemyślu.
- Nawrocki jasno określił Putina jako "zbrodniarza wojennego" i "zagrożenie egzystencjalne", podkreślając różnice stanowisk Polski i Węgier.
- Nerwowa wymiana zdań z dziennikarzem TVN24, zakończona słowami "Pan redaktor się ogarnie!", wywołała szerokie komentarze.
- Czy polsko-węgierska przyjaźń przetrwa te napięcia? Dowiedz się, co dalej z relacjami między krajami.
Czy polsko-węgierska przyjaźń przetrwa próbę czasu, gdy w tle majaczy cień Władimira Putina? Karol Nawrocki, prezydent Polski, stanął w ogniu pytań o relacje z Viktorem Orbanem, wywołując zaskakującą reakcję. Sprawdź, co naprawdę wydarzyło się po konferencji w Przemyślu.
W poniedziałek Przemyśl stał się areną polsko-węgierskich Dni Przyjaźni, goszcząc prezydentów obu krajów – Tamasa Sulyoka i Karola Nawrockiego. Wydarzenie, które miało podkreślać wieloletnie więzi, niespodziewanie nabrało dramatycznego obrotu, gdy na jaw wyszły głębokie podziały w kwestii stosunków z Rosją.
Nawrocki ostro o UE. Mocne słowa o nielegalnej imigracji
Nawrocki: Putin to egzystencjalne zagrożenie
Podczas wspólnego wystąpienia prezydent Nawrocki nie pozostawił złudzeń co do polskiego stanowiska wobec Rosji. Podkreślił, że choć Polska i Węgry są przyjaciółmi, "w przyjaźni musimy mieć świadomość, że nie ze wszystkim się zgadzamy". Dodał również: "Są też sprawy, w których zgadzamy się, że się nie zgadzamy".
Prezydent Nawrocki stanowczo stwierdził: "Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska są zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak bolszewicy w 1920 roku. Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej."
Podkreślał, że Putin "jest zagrożeniem dla idei europejskiej, dla wschodniej flanki NATO i dla Unii Europejskiej". Zaznaczył również: "Tu stanowisko Rzeczpospolitej Polskiej jest jasne". Mimo tych mocnych słów, Nawrocki starał się tonować nastroje, mówiąc: "jak to w przyjaźni i w rodzinie" są rzeczy, z którymi "możemy się zgadzać i nie zgadzać". Zapewniał, że "tych rzeczy, w których się zgadzamy, jest zdecydowanie więcej niż tych, wokół których toczą się dyskusje".
Dodał: "Moja przyjaźń do państwa węgierskiego, do Węgier i pana prezydenta Sulyoka w Przemyślu jest najlepszym dowodem tego, że dla chwilowych kwestii politycznych nie zapomnimy o tym, że Polak i Węgier to dwa bratanki."
Nerwowa reakcja na pytanie o Orbana
Prawdziwe emocje wybuchły po oficjalnej części, gdy reporter TVN24 Mateusz Półchłopek zapytał prezydenta Nawrockiego, czy nie przeszkadza mu już zażyłość premiera Węgier Viktora Orbana z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem.
Początkowo Nawrocki oddalił się od mównicy, jednak po chwili wrócił, by z wyraźnym zdenerwowaniem zwrócić się do dziennikarza: "O co pan chce spytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin?"
Po czym dodał stanowczo:
"Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz. Rozumie pan redaktor? Do widzenia."
Orban w tle: kontrowersyjna wizyta w Budapeszcie
Incydent w Przemyślu nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście nadchodzącej wizyty polskiego prezydenta w Budapeszcie, gdzie ma spotkać się z Orbanem. To spotkanie budzi wiele kontrowersji, zwłaszcza że Nawrocki już raz odwołał rozmowy z węgierskim premierem w grudniu ubiegłego roku. Wówczas powodem była wizyta Orbana na Kremlu i jego kontakty z "zbrodniarzem Putinem". Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, jasno wówczas oświadczył:
"W związku ze zrealizowaną przez Premiera Viktora Orbana wizytą w Moskwie i jej kontekstem, Prezydent K. Nawrocki zdecydował się ograniczyć program swojej wizyty na Węgrzech wyłącznie do szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu."
Obecna sytuacja stawia pod znakiem zapytania przyszłość polsko-węgierskich relacji, balansujących między historyczną przyjaźnią a współczesnymi wyzwaniami geopolitycznymi. Czy prezydent Nawrocki zdoła pogodzić te sprzeczne interesy?
Poniżej galeria zdjęć: Prezydent Nawrocki w Przemyślu