Spis treści
Szczyt NATO w Ankarze miał pokazać jedność państw Sojuszu wobec rosyjskiego zagrożenia. Jednak dla Polski równie ważne były rozmowy dotyczące relacji z Ukrainą. Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim i po zakończeniu rozmów przyznał, że najtrudniejsze kwestie nadal pozostają nierozwiązane.
NATO mówi jednym głosem
Podsumowując szczyt, Karol Nawrocki podkreślił, że Polska wyjeżdża z Ankary usatysfakcjonowana. Jak zaznaczył, państwa NATO potwierdziły jedność i gotowość do wspólnej obrony.
Prezydent zwrócił uwagę, że Federacja Rosyjska została jednoznacznie wskazana jako największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Sojuszu. Podkreślił również znaczenie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, które pozostają najważniejszym partnerem militarnym Polski i kluczowym filarem NATO.
Godzina rozmowy z Zełenskim
Największe zainteresowanie wzbudziło jednak spotkanie Nawrockiego z prezydentem Ukrainy. Rozmowa trwała około godziny i – jak przyznał polski przywódca – była szczera oraz konstruktywna.
Jednocześnie nie przyniosła przełomu w sprawach historycznych, które od lat obciążają relacje między Warszawą a Kijowem.
– Nie udało się rozwiązać kwestii historycznych – przyznał Nawrocki po spotkaniu.
Twarde stanowisko Polski
Prezydent jasno dał do zrozumienia, że kwestia gloryfikowania UPA pozostaje dla Polski sprawą fundamentalną.
Jak podkreślił, symbole związane z Ukraińską Powstańczą Armią budzą wśród Polaków jednoznacznie negatywne skojarzenia. Według Nawrockiego są związane z cierpieniem, śmiercią i tragicznymi wydarzeniami historycznymi.
Prezydent stwierdził również, że obecność symboliki banderowskiej może utrudniać Ukrainie realizację europejskich aspiracji. To jeden z najmocniejszych akcentów jego wypowiedzi po spotkaniu z Zełenskim.
Rosja nadal wspólnym zagrożeniem
Mimo różnic oba państwa pozostają zgodne w jednej kluczowej sprawie. Zarówno Polska, jak i Ukraina uznają Rosję za największe zagrożenie dla bezpieczeństwa regionu.
Nawrocki podkreślił, że nawet najtrudniejsze kwestie historyczne nie powinny zamykać drogi do rozmów i współpracy tam, gdzie interesy obu krajów są wspólne. W jego ocenie dialog między sąsiadami musi być kontynuowany, nawet jeśli nie wszystkie spory da się rozwiązać od razu.
Po spotkaniu nie ogłoszono żadnych przełomowych ustaleń. Jedno jest jednak pewne – temat historii nadal pozostaje jedną z najtrudniejszych przeszkód na drodze do pełnego porozumienia między Warszawą a Kijowem.
Polecany artykuł: