- Rondo im. Lecha Kaczyńskiego otwarto w Parczewie.
- Na uroczystościach nadania tego imienia pojawił się prezes PiS.
- Wygłosił on mocne przemówienie do zgromadzonych.
W niedzielę w Parczewie odbyły się uroczystości, podczas których tamtejsze rondo otrzymało imię Lecha Kaczyńskiego. Jak podaje "Wprost", wydarzenie miało kilka odsłon. Najpierw odbyła się msza święta w intencji Ojczyzny w Bazylice Mniejszej, następnie zorganizowano koncert i uroczysty marsz, a całość zakończyły przemówienia, oficjalne nadanie nazwy i przecięcie wstęgi na rondzie. W uroczystości udział wzięli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski oraz parlamentarzyści PiS z regionu. Rondo zostało też poświęcone przez miejscowego kapłana.
Zobacz: Na koniec zbiórki Łatwoganga padł apel. Czarzasty już zareagował. "Możemy to zrobić"
W swoim przemówieniu prezes PiS wspominał prezydenturę swojego brata. - Był prezydentem, który prowadził politykę inną niż ta, która była prowadzona poprzednio. Odrzucił przekonanie, że Polska nowoczesna, Polska współczesna, powinna być oderwana od przeszłości, tradycji i patriotyzmu. Odrzucił przekonanie, że jesteśmy państwem, które musi prosić o różne rzeczy - mówił Jarosław Kaczyński.
- Mój świętej pamięci brat odegrał w naszych dziejach niezwykłą rolę. Jego życie było życiem owocnym. Zginął, podobnie jak jego żona i 94 inne osoby pod Smoleńskiem. Lecieli tam nie dlatego, że to był dla nich obowiązek służbowy. Polecieli tam wiedząc, że to nie jest bezpieczne. Sprawa ich śmierci jest do dziś niewyjaśniona. Twierdzenie, że nie było tam zamachu, to jest twierdzenie, które nie ma żadnych podstaw - kontynuował. Następnie dodał jednoznacznie:
- Wszelkiego rodzaju jak i wszelkiego rodzaju dane odnoszące się do samego wydarzenia, wskazują na to, że został on i wszyscy inni zamordowani
Galeria poniżej: Jarosław Kaczyński na otwarciu wystawy pt. „Katyń 1940 - Smoleńsk 2010. Anatomia kłamstwa” w Muzeum Miejskim w Jastrzębiu-Zdroju