Poważne zarzuty wobec Biura RPD. Posłowie chcą wyjaśnień, chodzi o doniesienia o mobbingu

2026-06-11 13:10

W Sejmie będzie specjalne posiedzenie połączonych komisji po doniesieniach o sytuacji w Biurze Rzecznika Praw Dziecka. Chodzi o medialne relacje byłych i obecnych pracowników, którzy mówią o przeciążeniu, trudnej atmosferze i mobbingu. Posłanka KO Monika Rosa zapowiedziała, że razem z Katarzyną Ueberhan podjęła decyzję o zwołaniu posiedzenia. Biuro RPD odpowiada stanowczo i zaprzecza, by w urzędzie dochodziło do mobbingu.

Monika Horna-Cieślak

i

Autor: SCREEN youtube.com/ Sejm/ Materiały prasowe Monika Horna-Cieślak na mównicy sejmowej
  • Sejm zwołuje pilne posiedzenie komisji po medialnych doniesieniach o mobbingu i trudnych warunkach pracy w Biurze Rzecznika Praw Dziecka.
  • Pracownicy alarmują o presji i przeciążeniu, ale RPD Monika Horna-Cieślak odpiera zarzuty, tłumacząc to konieczną reorganizacją.
  • Czy Rzeczniczka Praw Dziecka przekona Sejm? Poznaj kulisy tej politycznie drażliwej sprawy i zobacz, co ujawni.

Sejm zajmie się sprawą RPD. „Oczekujemy wyjaśnień”

Sprawa warunków pracy w Biurze Rzecznika Praw Dziecka będzie przedmiotem sejmowej debaty. Po medialnych doniesieniach o tym, co ma dziać się w urzędzie, zapowiedziano wspólne posiedzenie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji do spraw Dzieci i Młodzieży.

Decyzję w tej sprawie ogłosiła posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika Rosa.

„Wspólnie z Przewodniczącą Katarzyną Ueberhan podjęłyśmy decyzję o zwołaniu posiedzenia połączonych Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji ds. Dzieci i Młodzieży. Oczekujemy wyjaśnień w związku z informacjami medialnymi o sytuacji w Biurze Rzeczniczki Praw Dziecka” – napisała Rosa.

Można się więc spodziewać, że Monika Horna-Cieślak zostanie poproszona o szczegółowe wyjaśnienia i odniesienie się do zarzutów dotyczących funkcjonowania biura, którym kieruje.

Doniesienia o mobbingu w Biurze Rzecznika Praw Dziecka

Według ustaleń dziennikarek TVN24 zza drzwi Biura Rzecznika Praw Dziecka wyłania się obraz instytucji, w której część byłych i obecnych pracowników miała mierzyć się z ogromną presją. W relacjach pojawiają się opowieści o przeciążeniu obowiązkami, chronicznym stresie i kosztach, które trudno wpisać do służbowych raportów — pogarszającym się zdrowiu czy życiu rodzinnym podporządkowanym pracy. Pytanie brzmi: czy są to jednostkowe głosy rozczarowanych pracowników, czy sygnał głębszego problemu w urzędzie, który sam powinien być szczególnie wyczulony na kwestie dobrostanu i bezpieczeństwa?

Jedną z osób, które zdecydowały się wejść na drogę prawną, jest Łukasz Korzeniowski, młody prawnik wcześniej zatrudniony w Biurze RPD. To on miał jako pierwszy zaalarmować o nieprawidłowościach. Domaga się zadośćuczynienia i przeprosin, wskazując m.in. na mobbing.

Według relacji TVN24 jego pozew miał ośmielić kolejne osoby do opowiedzenia o tym, jak wyglądała praca w urzędzie. Wśród rozmówców dziennikarek mieli być prawnicy, psychologowie, nauczyciele oraz osoby z doświadczeniem pracy w domach dziecka i kuratoriach.

RPD odpowiada na zarzuty. „Nieprawdziwe doniesienia”

Biuro Rzecznika Praw Dziecka opublikowało obszerne oświadczenie, w którym odrzuca zarzuty. Urząd podkreśla, że na dziś w przekazanym protokole Państwowej Inspekcji Pracy nie ma żadnych zaleceń, a do Biura RPD nie wpłynęło żadne powództwo o mobbing.

W oświadczeniu zaznaczono również, że dwie sprawy sądowe, o których mowa, dotyczą przywrócenia do pracy i zostały złożone przez zwolnionych pracowników. Biuro zaprzecza też, by stosowano wobec pracowników jakiekolwiek formy inwigilacji.

RPD przekonuje, że urząd został przejęty w bardzo trudnym stanie organizacyjnym, a reorganizacja była konieczna, by biuro mogło działać skutecznie na rzecz dzieci. W komunikacie wskazano też, że od początku kadencji obecnej rzeczniczki zatrudnienie wzrosło z 72 osób do ponad 160.

Horna-Cieślak: urząd był w tragicznym stanie

Monika Horna-Cieślak w swoich wyjaśnieniach podkreśla, że po objęciu stanowiska zastała instytucję wymagającą pilnych zmian.

– Objęłam urząd w tragicznym stanie organizacyjnym. Sytuacja była dramatyczna. Na początku mojej pracy otrzymałam negatywny raport NIK za kadencję mojego poprzednika. W raporcie wskazywano na fikcyjne wykonywanie obowiązków – mówiła rzeczniczka.

Horna-Cieślak tłumaczyła, że musiała podjąć działania naprawcze, aby urząd mógł prawidłowo realizować swoje zadania.

– Musiałam podjąć określone działania, aby urząd prawidłowo działał na rzecz osób najważniejszych – dzieci. Żaden pracodawca nie może zagwarantować, że nie będzie żadnych zwolnień. Odkąd objęłam urząd, dostałam dwa raporty NIK, oba były pozytywne za mojej kadencji – przekonywała RPD.

Politycznie bardzo niewygodna sprawa

Sprawa jest szczególnie trudna, bo dotyczy instytucji, która z założenia ma stać na straży praw dzieci, godności i bezpieczeństwa najmłodszych. Jeżeli w jej własnym biurze pojawiają się relacje o przeciążeniu, strachu czy mobbingu, posłowie mają prawo pytać, co naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami urzędu.

W Biurze Rzecznika Praw Dziecka słychać zupełnie inną narrację. Tam nie ma mowy o żadnym kryzysie czy patologii. Urzędnicy przekonują, że opinia publiczna ogląda jedynie fragment obrazu, a cała reszta wygląda inaczej: po latach zaniedbań trzeba było uporządkować urząd, przeprowadzić reorganizację i zbudować większy zespół. Wskazują też na pozytywne wyniki kontroli NIK oraz fakt, że do tej pory nie zapadły żadne rozstrzygnięcia potwierdzające zarzuty o mobbing. W ich ocenie to nie historia o źle zarządzanej instytucji, lecz o kosztach zmian, które zawsze budzą emocje i nie wszystkim są na rękę.

Dlatego zapowiadane posiedzenie połączonych komisji może być kluczowe. Posłowie będą mogli zadać pytania nie tylko o doniesienia medialne, ale także o procedury antymobbingowe, nadgodziny, zwolnienia, atmosferę pracy i sposób zarządzania instytucją.

RPD pod lupą Sejmu

Monika Horna-Cieślak pełni funkcję rzeczniczki praw dziecka od grudnia 2023 roku. Jej wybór miał symbolicznie otworzyć nowy etap po kadencji Mikołaja Pawlaka. Teraz jednak urząd, którym kieruje, znalazł się w centrum poważnego kryzysu wizerunkowego.

Posiedzenie połączonych komisji będzie pierwszym politycznym testem tej sprawy. Jeżeli wyjaśnienia RPD nie przekonają posłów, temat może szybko wrócić w znacznie ostrzejszej formie.

Poniżej galeria zdjęć: Pluszowe misie przekazane policji przez Rzecznika Praw Dziecka

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - wstęp
Sonda
Czy Sejm powinien dokładnie wyjaśnić sytuację w Biurze RPD?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki