Ministerstwo na Śląsku to jeden ze 100 konkretów
- Powołamy Ministerstwo Przemysłu z siedzibą na Śląsku. Będzie zajmować się nie tylko górnikami czy hutnikami, jak się powszechnie sądzi, ale też surowcami energetycznymi, jak ropa naftowa i gaz, oraz polityką atomową państwa polskiego - tak głosił jeden ze słynnych stu konkretów na sto dni Koalicji Obywatelskiej. Był jedną z niewielu zrealizowanych obietnic z tego pakietu, teraz jednak premier Donald Tusk wycofał się z tego pomysłu. Jak wynika z odpowiedzi na interpelację koszt utworzenia resortu w Katowicach to 9 milionów złotych. Kolejne 19 milionów pochłonęło funkcjonowanie zlikwidowanego właśnie resortu, to głównie koszty osobowe, administracyjne i logistyczne.
Tusk sam przyznał rację, że nie miało to sensu
Krótką historię ministerstwa przemysłu w Katowicach bardzo krytycznie ocenia Mariusz Gosek z Prawa i Sprawiedliwości. - To świadczy o braku pomysłu premiera na zarządzanie państwem polskim. Przepalili pieniądze Polaków, a po kilkunastu miesiącach Donald Tusk sam przyznał rację, że nie miało to sensu. To tylko jeden z wielu przypadków takiego marnowania pieniędzy, stąd przecież ta potężna dziura budżetowa - mówi poseł PiS.
Innego zdania jest jednak Marta Golbik z Koalicji Obywatelskiej. - To była i jest ważna dla Śląska sprawa. Z tego co wiem to zamiast pełnego ministerstwa na Śląsku ma zostać jego filia z wiceministrem. Ta zmiana najprawdopodobniej związana jest z kosztami, chodzi o zmniejszanie wydatków. Cieszyłam się z tego ministerstwa… Może jednak to nowe rozwiązanie będzie dobre. Poczekajmy aż zafunkcjonuje - mówi posłanka KO.
Rekonstrukcja rządu ma być wkrótce kontynuowana. Tym razem premier planuje zmniejszyć liczbę wiceministrów w niektórych resortach.