Premier Ukrainy obraził Polaków? Wiceszef dyplomacji "Niepotrzebne słowa"

Denys Szmyhal (49 l.) zarzuca Polakom poparcie dla radykalnych prorosyjskich sił politycznych. Wiceszef MSZ mówi nam, że to niepotrzebne słowa, ale sam wyraźnie nie chce eskalować napięcia pomiędzy Warszawą i Kijowem. - Nie warto się przesadnie ekscytować tą wypowiedzią Szmyhala – twierdzi Władysław Teofil Bartoszewski (69 l.).

Ukraina rozpocznie kontrofensywę! Premier Denys Szmyhal zdradził plany
Autor: EPA/MICHAEL REYNOLDS/ PAP Ukraina rozpocznie kontrofensywę! Premier Denys Szmyhal zdradził plany

Wydawać by się mogło, że po zmianie władzy w Polsce szybko uda się unormować napięte ostatnio stosunki z Kijowem. Nic takiego nie miało miejsca. W sprawie zbóż i innych płodów rolnych ciągle mamy różne interesy, które trudno pogodzić. Ukraiński premier w piątek wystosował do Polski swoiste ultimatum grożąc środkami odwetowymi na granicy. W niedzielę dolał oliwy do politycznego ognia. - W całej Unii Europejskiej, w szczególności w Polsce, panuje poparcie dla radykalnych i prorosyjskich sił politycznych - stwierdził szef ukraińskiego rządu Denys Szmyhal. Z tym stanowiskiem nie zgadza się Władysław Teofil Bartoszewski. Wiceszef MSZ ewidentnie stara się jednak tonować nastroje. - Nie ma w Polsce poparcia dla takich ruchów. Praktycznie wszystkie partie popierają walkę Ukrainy o wolność i suwerenność. To niepotrzebne słowa, ale nie można się nimi przesadnie ekscytować. Lepiej kontynuować prace nad rozwiązaniem problemów – mówi nam wiceszef polskiej dyplomacji.

RAPORT: Mit nieomylności Kaczyńskiego upadł – Marcin Makowski o przywództwie prezesa
Listen on Spreaker.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki