Premier ma dość! Donald Tusk bierze się za służbę zdrowia po medialnej aferze! "System jest zwyrodniały"

Premier Donald Tusk zabrał głos po wyjściu na jaw sprawy wysokich zarobków młodego lekarza, który jednocześnie jest radnym KO, co wywołało dyskusję na temat służby zdrowia - Zwróciłem się do NIK o przeprowadzenie całościowej kontroli, tam gdzie mamy do czynienia z publicznymi środkami na ochronę zdrowia - przekazał premier. Szef rządu dodał, że chce mieć dokładny raport kontrolny i wnioski wobec tych miejsc, w których dochodziło do nadużyć.

Donald Tusk
Autor: AP Photo/ Associated Press

Sprawa zarobków lekarza poruszyła opinię publiczną. Tymczasem są kolejne doniesienia dotyczące, jak podaje portal Zero, Warszawskiego Szpitala Południowego, który miał nieoficjalnie oferować politykom KO i ich rodzinom szybszą ścieżkę przyjęć na SOR:- Polityczni VIP-owie nie musieli siedzieć w publicznej poczekalni. Wydzielono dla nich zaciszny pokój, z kanapą, fotelami i telewizorem - czytamy na Zero.

O to wszystko był pytany w czasie konferencji prasowej premier. Donald Tusk powiedział: - Zwróciłem się do NIK o przeprowadzenie całościowej kontroli, tam gdzie mamy do czynienia z publicznymi środkami na ochronę zdrowia. Dodał, że chce mieć dokładny raport kontrolny i wnioski wobec tych miejsc, w których dochodziło do nadużyć. Jak doprecyzował, chodzi o nadużycia finansowe. - Tam, gdzie będą uzasadnione sytuacje, będzie to także owocowało wnioskami prokuratorskimi - podkreślił Donald Tusk.

Odnosząc się do sprawy warszawskiego szpitala dodał: - Oczekuję od osób odpowiedzialnych za Szpital Południowy precyzyjnej informacji oraz wyjaśnienia wszystkich niejasności do samego końca. Jeśli doszło do naruszenia prawa, będą konsekwencje prawne.

Premier zapowiedział też, że oprócz zmian systemowych będzie ze środowiskiem medycznym konsultował kolejne zmiany tak, żeby uzdrowić system. We wtorek kancelaria premiera poinformowała, że rząd przyjął projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medyków w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. Ma to pozwolić na lepszą ocenę wpływu wynagrodzeń na koszty leczenia i lepiej planować finansowanie ochrony zdrowia.

Zdaniem Tuska: - System jest zwyrodniały, przez lata robił się coraz mniej sprawnym systemem, coraz bardziej nastawionym na śrubowanie zarobków, przynajmniej w odniesieniu do niektórych lekarzy - ocenił premier Donald Tusk. Dodał, że marszałek Sejmu zapewnił, że ustawa umożliwiająca zbieranie informacji o zarobkach medyków w powiązaniu z numerem PESEL będzie procedowana ekspresowo. Premier mówiąc o rekordowych i budzących emocje zarobków niektórych lekarzy, zauważył: 

Nikogo nie obwiniam, ten system jest naprawdę zwyrodniały, on przez całe lata robił się coraz mniej sprawnym systemem, coraz bardziej nastawionym na śrubowanie, przynajmniej w odniesieniu do niektórych lekarzy, zarobków - mówił.

Tusk dodał, że dochodzi do takich dysproporcji, że są szpitale, gdzie wynagrodzenia stanowią blisko 100 proc. wszystkich wydatków szpitala. - Do tego dochodzi ten klimat dyskrecji, żeby nie powiedzieć tajności. Nikt nie wie dokładnie kto, ile zarabia. Nie ma możliwości dostępu do informacji jaki lekarz, w jakim miejscu, ile zarabia i to budzi zarówno złe emocje i podejrzenia - mówił.

Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy system ochrony zdrowia w Polsce jest dziś w kryzysie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki