- Wojskowe biura emerytalne mają wymagać 32 lat nieprzerwanej służby, by wliczyć dodatek do emerytury.
- Wątpliwości budzi fakt, że w policji czy Straży Granicznej zasady naliczania świadczeń są korzystniejsze.
- Posłanka domaga się od resortu obrony wyjaśnień i pyta, czy ministerstwo zamierza ujednolicić przepisy.
Problem z ciągłością służby. Żołnierze obawiają się o wysokość emerytur
Żołnierze zawodowi, którzy zdecydowali się wrócić do armii po okresie pobierania emerytury, mogą stracić ważny składnik swojego przyszłego świadczenia. Jak wskazuje w swojej interpelacji posłanka Joanna Mucha, problemem jest świadczenie za długoletnią służbę wojskową. Zgodnie z prawem, wlicza się je do podstawy wymiaru emerytury po osiągnięciu 32 lat wysługi.
Jednak zdaniem posłanki, wojskowe biura emerytalne (WBE) interpretują ten przepis w specyficzny sposób. Z informacji docierających od żołnierzy wynika, że organy te wymagają, aby 32 lata służby miały charakter ciągły i nieprzerwany. W efekcie, okres służby sprzed przejścia na emeryturę nie jest sumowany z okresem po powrocie, co uniemożliwia wielu osobom wliczenie dodatku do nowej podstawy świadczenia.
Inne służby mundurowe liczą lata korzystniej. Skąd te różnice?
Wątpliwości środowiska wojskowego pogłębia fakt, że w innych formacjach mundurowych sytuacja wygląda inaczej. W interpelacji zwrócono uwagę, że w służbach podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, takich jak Policja, Straż Graniczna czy Państwowa Straż Pożarna, stosuje się odmienną praktykę.
Według dostępnych informacji Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA przy ponownym ustalaniu świadczeń weryfikuje sumaryczny bilans lat wysługi. Oznacza to, że okresy służby przed przerwą i po powrocie są sumowane. Taka rozbieżność budzi pytania o równe traktowanie funkcjonariuszy i żołnierzy, zwłaszcza w kontekście zachęcania doświadczonych rezerwistów do powrotu do armii.
Posłanka pyta ministra obrony. Czy resort zmieni kontrowersyjne zasady?
W związku z narastającymi wątpliwościami, posłanka Joanna Mucha skierowała do ministra obrony narodowej serię pytań. Chce dowiedzieć się, jakie argumenty prawne stoją za interpretacją wymagającą ciągłości służby i dlaczego praktyka MON różni się od tej stosowanej w MSWiA.
Interpelacja zawiera również pytanie o skalę problemu – ilu żołnierzy, którzy wrócili ze statusu emeryta, dotyczy niekorzystna interpretacja. Kluczowe jest jednak pytanie o przyszłość: czy Ministerstwo Obrony Narodowej planuje przeprowadzić analizę przepisów lub wydać nowe wytyczne, aby wyeliminować niejasności i zapewnić powracającym do służby żołnierzom przejrzyste zasady.
Sprawa dotyczy żołnierzy, którzy zdecydowali się wrócić do armii, często w odpowiedzi na apele o wzmacnianie kadr sił zbrojnych. Odpowiedź resortu obrony narodowej będzie kluczowa dla oceny, czy obecne przepisy wspierają ten proces, czy też stwarzają nieoczekiwane bariery finansowe.