Powrót do wojska z emerytury to pułapka? Żołnierze mogą dostać niższe świadczenia

2026-10-13 6:50

Doświadczeni żołnierze, którzy po przejściu na emeryturę wracają do służby, mogą być niemile zaskoczeni przy ponownym przeliczaniu świadczeń. Posłanka Joanna Mucha alarmuje, że resort obrony narodowej stosuje niekorzystną dla nich interpretację przepisów. Sprawa dotyczy wliczania do emerytury kluczowego dodatku za wieloletnią służbę.

Wcześniejsza emerytura i.jpg
Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Stos monet o różnych nominałach, obok nich leżące monety, długopis na otwartym notesie i niewyraźny kalkulator w tle. Grafika symbolizuje obliczenia finansowe i oszczędzanie na emeryturę, o czym przeczytasz na Super Biznes.
  • Wojskowe biura emerytalne mają wymagać 32 lat nieprzerwanej służby, by wliczyć dodatek do emerytury.
  • Wątpliwości budzi fakt, że w policji czy Straży Granicznej zasady naliczania świadczeń są korzystniejsze.
  • Posłanka domaga się od resortu obrony wyjaśnień i pyta, czy ministerstwo zamierza ujednolicić przepisy.

Problem z ciągłością służby. Żołnierze obawiają się o wysokość emerytur

Żołnierze zawodowi, którzy zdecydowali się wrócić do armii po okresie pobierania emerytury, mogą stracić ważny składnik swojego przyszłego świadczenia. Jak wskazuje w swojej interpelacji posłanka Joanna Mucha, problemem jest świadczenie za długoletnią służbę wojskową. Zgodnie z prawem, wlicza się je do podstawy wymiaru emerytury po osiągnięciu 32 lat wysługi.

Jednak zdaniem posłanki, wojskowe biura emerytalne (WBE) interpretują ten przepis w specyficzny sposób. Z informacji docierających od żołnierzy wynika, że organy te wymagają, aby 32 lata służby miały charakter ciągły i nieprzerwany. W efekcie, okres służby sprzed przejścia na emeryturę nie jest sumowany z okresem po powrocie, co uniemożliwia wielu osobom wliczenie dodatku do nowej podstawy świadczenia.

Inne służby mundurowe liczą lata korzystniej. Skąd te różnice?

Wątpliwości środowiska wojskowego pogłębia fakt, że w innych formacjach mundurowych sytuacja wygląda inaczej. W interpelacji zwrócono uwagę, że w służbach podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, takich jak Policja, Straż Graniczna czy Państwowa Straż Pożarna, stosuje się odmienną praktykę.

Według dostępnych informacji Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA przy ponownym ustalaniu świadczeń weryfikuje sumaryczny bilans lat wysługi. Oznacza to, że okresy służby przed przerwą i po powrocie są sumowane. Taka rozbieżność budzi pytania o równe traktowanie funkcjonariuszy i żołnierzy, zwłaszcza w kontekście zachęcania doświadczonych rezerwistów do powrotu do armii.

Posłanka pyta ministra obrony. Czy resort zmieni kontrowersyjne zasady?

W związku z narastającymi wątpliwościami, posłanka Joanna Mucha skierowała do ministra obrony narodowej serię pytań. Chce dowiedzieć się, jakie argumenty prawne stoją za interpretacją wymagającą ciągłości służby i dlaczego praktyka MON różni się od tej stosowanej w MSWiA.

Interpelacja zawiera również pytanie o skalę problemu – ilu żołnierzy, którzy wrócili ze statusu emeryta, dotyczy niekorzystna interpretacja. Kluczowe jest jednak pytanie o przyszłość: czy Ministerstwo Obrony Narodowej planuje przeprowadzić analizę przepisów lub wydać nowe wytyczne, aby wyeliminować niejasności i zapewnić powracającym do służby żołnierzom przejrzyste zasady.

Sprawa dotyczy żołnierzy, którzy zdecydowali się wrócić do armii, często w odpowiedzi na apele o wzmacnianie kadr sił zbrojnych. Odpowiedź resortu obrony narodowej będzie kluczowa dla oceny, czy obecne przepisy wspierają ten proces, czy też stwarzają nieoczekiwane bariery finansowe.

BOROWSKI: Państwo musi mieć narzędzia do obrony przed dezinformacją

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki