Ponowny wniosek Morawieckiego. Chce tajnych obrad ws. Marszałka Sejmu

2026-02-10 12:17

Mateusz Morawiecki ponownie zaostrza polityczny spór wokół Marszałka Sejmu. Podczas wystąpienia na sali plenarnej były premier ponowił swój wniosek o zwołanie tajnego posiedzenia Sejmu, które ma ostatecznie wyjaśnić rzekome „moskiewskie powiązania” Włodzimierza Czarzastego. Podnoszone już wcześniej oskarżenia o rosyjski kapitał i unikanie ankiety bezpieczeństwa znów wywołały polityczną burzę.

Mateusz Morawiecki

i

Autor: Art Service/Super Express Mateusz Morawiecki
  • Mateusz Morawiecki ponowił wniosek o tajne posiedzenie Sejmu, zarzucając Marszałkowi Czarzastemu „moskiewskie powiązania”.
  • Oskarżenia dotyczą rosyjskiego kapitału w biznesie Czarzastego oraz unikania wypełnienia ankiety bezpieczeństwa.
  • Czy Sejm wyjaśni te kontrowersje za zamkniętymi drzwiami? Sprawdź, co oznacza to dla polskiej polityki!

Morawiecki ponawia uderzenie z mównicy sejmowej

Wtorkowe obrady Sejmu ponownie stały się areną ostrego starcia na linii opozycja-rząd. Na mównicę wszedł były premier Mateusz Morawiecki, który w imieniu klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość ponowił swoje oskarżenia pod adresem drugiej osoby w państwie, Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Wystąpienie było kontynuacją wcześniejszych prób wyjaśnienia sprawy. Morawiecki zarzucił Marszałkowi Sejmu, że jego obecna, wysoka pozycja w państwie pozwala mu unikać odpowiedzi na niewygodne pytania dotyczące jego przeszłości biznesowej.

PiS wręcza Czarzastemu „ankietę bezpieczeństwa”. „Niech pan się wytłumaczy”

„Czym różni się poseł Czarzasty od marszałka Czarzastego? Tym, że ten pierwszy nie chciał pokazać swoich rosyjskich powiązań, a ten drugi już nie musi. Na czele Sejmu stoi człowiek, który do bezpośrednio powiązanego ze sobą biznesu wpuszcza moskiewski kapitał” – grzmiał z mównicy Mateusz Morawiecki, powtarzając swoje zarzuty.

Słowa te, choć nie nowe, ponownie wywołały poruszenie na sali plenarnej i pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza rezygnować z tej linii ataku.

Zarzuty, które wracają jak bumerang

Oskarżenia przedstawione przez byłego premiera koncentrują się na kwestiach, które Prawo i Sprawiedliwość podnosiło już w przeszłości. Główne wątki to:

  • Podejrzenia o rosyjski kapitał w spółce historycznie powiązanej z politykiem.
  • Niewypełnienie ankiety bezpieczeństwa, która jest niezbędna do uzyskania dostępu do informacji niejawnych.
  • Unikanie odpowiedzi na pytania służb państwowych w tej sprawie.

Sprawa spółki i „moskiewskiego kapitału”

Zarzut o „moskiewski kapitał” odnosi się do dawnych powiązań spółki Polskie Wydawnictwa Audiowizualne (PWA), w której udziały miał Włodzimierz Czarzasty. Media już w przeszłości informowały, że jednym z udziałowców tej firmy była rosyjska spółka Muza. Włodzimierz Czarzasty wielokrotnie odpierał te zarzuty, tłumacząc, że sprawa jest zamknięta i została wielokrotnie wyjaśniona. Mimo to, temat regularnie powraca w debacie publicznej jako element politycznej krytyki, co pokazuje dzisiejsze wystąpienie Morawieckiego.

Kontrowersje wokół ankiety bezpieczeństwa

Drugi z ponawianych zarzutów dotyczy kwestii formalnych, ale o ogromnym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Mateusz Morawiecki ponownie podkreślił, że Marszałek Sejmu przez długi czas unikał procedury weryfikacyjnej.

Człowiek, który nie chciał wypełnić przez wiele miesięcy ankiety bezpieczeństwa. Stoi człowiek, który pod rygorem odpowiedzialności karnej nie chciał odpowiedzieć na pytania służb” – kontynuował Morawiecki.

Ankieta Bezpieczeństwa Osobowego jest warunkiem rozpoczęcia postępowania sprawdzającego przez ABW lub SKW, które pozwala na uzyskanie dostępu do informacji niejawnych. Unikanie tej procedury przez osobę pełniącą tak wysoką funkcję państwową jest dla opozycji argumentem koronnym.

Ponowny wniosek o tajne posiedzenie Sejmu

Kulminacyjnym punktem wystąpienia było formalne ponowienie wniosku w imieniu klubu PiS. Były premier argumentował, że skoro publiczne apele nie przynoszą skutku, jedyną drogą pozostaje tryb niejawny.

„Wnoszę dlatego w imieniu klubu PiS o zwołanie Sejmu w trybie posiedzenia tajnego, bo tylko tak jesteśmy w stanie wyjaśnić moskiewskie powiązania marszałka Czarzastego” – zakończył swoje przemówienie Morawiecki.

Zgodnie z Regulaminem Sejmu RP, wniosek o odbycie posiedzenia przy drzwiach zamkniętych może złożyć Prezydium Sejmu, premier lub co najmniej 30 posłów. Taki wniosek jest następnie poddawany pod głosowanie.

Polityczna burza i możliwe scenariusze

Ponowienie wniosku przez PiS spotkało się z ostrą reakcją koalicji rządzącej, która określa te działania jako próbę destabilizacji prac parlamentu i polityczną obstrukcję. Wskazują, że jest to "odgrzewanie kotletów" w celach czysto partyjnych.

Z kolei politycy PiS stoją na stanowisku, że uporczywe domaganie się transparentności w tej sprawie jest ich obowiązkiem. Decyzja o ewentualnym rozpatrzeniu wniosku należy do Prezydium Sejmu, gdzie większość ma obecna koalicja. Mimo małych szans na przegłosowanie, Prawo i Sprawiedliwość wyraźnie sygnalizuje, że sprawa Marszałka Czarzastego pozostanie jednym z głównych pól politycznego sporu.

Polityka SE Google News
Biedrzycka Expressem | 2026 02 10
Sonda
Czy Włodzimierz Czarzasty powinien wypełnić „ankietę bezpieczeństwa” i wszystko wyjaśnić?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki