Polskie MiGi-29 lecą na wojnę! Klamka zapadła, jeden wciąż jest w służbie

2026-10-29 8:49

Polska podjęła ostateczną decyzję w sprawie przekazania kolejnych myśliwców MiG-29 walczącej Ukrainie. Jak potwierdził gen. Dariusz Łukowski z Ministerstwa Obrony Narodowej, do naszych sąsiadów trafią wkrótce dwie maszyny. Choć jedna z nich kończy swoją służbę, druga to wciąż sprawny sprzęt, który bierze udział w misjach.

MiG-29
Autor: sjr4x4/ Pixabay.com
  • Polska przekaże Ukrainie kolejne dwa myśliwce MiG-29, co zostało oficjalnie potwierdzone przez gen. broni rez. Dariusza Łukowskiego z MON.
  • Stan techniczny przekazywanych maszyn jest zróżnicowany: jeden z myśliwców ma zakończony tzw. resurs (okres bezpiecznego użytkowania), natomiast drugi jest nadal czynny i eksploatowany.
  • MON podkreśla, że każda decyzja o przekazaniu sprzętu jest poprzedzona szczegółową analizą, a "granicą skali wsparcia jest bezpieczeństwo państwa polskiego".

To już pewne – polskie niebo opuszczą kolejne dwa myśliwce MiG-29. Decyzję o ich przekazaniu stronie ukraińskiej potwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. broni rez. Dariusz Łukowski, dyrektor Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON. Maszyny mają zostać przekazane w najbliższym czasie.

Sytuacja z samolotami jest o tyle ciekawa, że nie są to maszyny w identycznym stanie technicznym. Jak ustaliła gazeta, w przypadku jednego z myśliwców skończył się już tzw. resurs, czyli określony przez producenta czas bezpiecznego użytkowania. Druga maszyna to jednak wciąż czynny element polskiego lotnictwa – samolot pozostaje w eksploatacji i regularnie wzbija się w powietrze.

Gigantyczny pakiet pomocy

Przekazanie myśliwców to jedynie fragment szerszego wsparcia, jakie Warszawa szykuje dla Kijowa. Według informacji pochodzących z ukraińskiego resortu obrony, wartość kolejnej polskiej donacji może wynieść nawet 50 mln euro. Oprócz wspomnianych samolotów, na wschód mają trafić także kluczowe środki obrony powietrznej, które są teraz na Ukrainie na wagę złota.

Kosiniak-Kamysz o serwisie rakiet w Polsce: To kolejny krok do zwiększenia naszego bezpieczeństwa

Ministerstwo Obrony Narodowej nie kryje, że do ukraińskiej armii trafia przede wszystkim ten sprzęt, który w Polsce jest już powoli wycofywany z użytku. Chodzi o wyposażenie, któremu kończą się okresy przydatności lub takie, które nie będzie już potrzebne naszym żołnierzom ze względu na proces modernizacji armii.

Bezpieczeństwo Polski jest priorytetem

Choć pomoc dla sąsiada jest istotna, polskie władze stawiają sprawę jasno: nie oddamy niczego kosztem własnej obrony. Resort obrony zaznacza, że każda decyzja o wysłaniu sprzętu jest poprzedzona dokładną analizą.

- Granicą skali wsparcia jest bezpieczeństwo państwa polskiego i zasoby sił zbrojnych, które określa szef Sztabu Generalnego – brzmi oficjalne stanowisko MON przytoczone przez „Rzeczpospolitą”. Choć wiadomo, że pakiet obejmie dwa MiGi i systemy przeciwlotnicze, pełna lista sprzętu pozostaje na ten moment tajemnicą resortu.

Sonda
Czy Polska powinna kontynuować przekazywanie uzbrojenia Ukrainie?
Prof. Rychard UJAWNIA ws. Nawrockiego: „Sprawa o SUTENERSTWO to dla niego DŁUGOFALOWE KŁOPOTY!”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki