Czarnek nie wytrzymał po słowach Morawieckiego o TVP
Przemysław Czarnek, były minister edukacji i kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, był gościem „Porannego ringu”. W trakcie rozmowy pojawił się temat mediów publicznych oraz ich funkcjonowania w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy.
Prowadzący przypomniał wypowiedzi Mateusza Morawieckiego, który w jednym z wywiadów krytycznie odniósł się do sposobu działania Telewizji Polskiej za czasów Jacka Kurskiego. Jak zauważył dziennikarz, były premier miał być zażenowany stylem ówczesnej telewizji publicznej. Reakcja Czarnka była wyjątkowo ostra.
– Nie wiem dlaczego się Mateusz Morawiecki na przykład nie odcina od Telewizji TVN. Albo czy się odcina na przykład TVP Info dzisiaj? Bo ten Mateusz Morawiecki, o którym nie chcę rozmawiać, ale jedno zdanie powiem – odpowiedział polityk PiS.
Po chwili przeszedł do bezpośredniej krytyki byłego szefa rządu.
– Jak ktoś tak bardzo mocno się pochyla nad czasami, w których był premierem, przecież on był premierem wówczas, prawda? I to przez długie sześć lat. No to sam siebie oskarża. Nie chce dalej rozmawiać o człowieku, który gdzieś zatracił poczucie rzeczywistości – stwierdził Czarnek.
„No to sam siebie oskarża”. Czarnek wypomina Morawieckiemu sześć lat rządów
Zdaniem Przemysława Czarnka krytyka Telewizji Polskiej z okresu rządów PiS jest ze strony Mateusza Morawieckiego niezrozumiała, ponieważ sam przez sześć lat kierował rządem, który odpowiadał za funkcjonowanie mediów publicznych. Były minister edukacji zasugerował, że dystansowanie się Morawieckiego od działań ówczesnej TVP oznacza w istocie krytykowanie własnego politycznego dorobku.
Wypowiedź Czarnka pokazuje, jak głębokie są różnice pomiędzy politykami, którzy jeszcze niedawno wspólnie tworzyli obóz rządzący. Szczególnie wymowne jest to, że polityk PiS otwarcie przyznał, iż nie chce już rozmawiać o byłym premierze.
Czarnek o środowisku Morawieckiego: „To nie jest nowy PIS”
Na tym jednak krytyka politycznego środowiska Mateusza Morawieckiego się nie
zakończyła. W dalszej części „Porannego ringu” prowadzący zapytał Czarnka o podziały na prawicy oraz o Rozwój Plus, z którym związany jest były premier. Dziennikarz zwrócił uwagę, że wyborcy PiS mogą dziś postrzegać oba środowiska jako stary i nowy PiS. Czarnek zdecydowanie odrzucił takie określenie.
– To nie jest nowy PIS. To jest zupełnie inne ugrupowanie, któremu się znudziło być w PiS-ie – powiedział.
Wałęsa pojechał do USA i wygarnął im prosto w oczy. „Nie wiemy, po której stronie stoicie!”
Polityk odniósł się także do deklaracji Michała Dworczyka, który zapowiadał samodzielny start swojego środowiska w wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Czarnek podkreślał, że Prawo i Sprawiedliwość pozostaje odrębnym ugrupowaniem, a Rozwój Plus musi samodzielnie zabiegać o poparcie wyborców.
– Proszę państwa, Michał jest w innym ugrupowaniu niż Prawo i Sprawiedliwość i to inne ugrupowanie niż Prawo i Sprawiedliwość. Według wszystkich normalnych ostatnich sondaży, nie dość, że jest poniżej kreski, to jeszcze spada – stwierdził.
Mocne słowa o dawnych kolegach. „Żeby powrócili po rozum do głowy”
Były minister edukacji nie ukrywał również swojego sceptycyzmu wobec politycznych perspektyw środowiska Morawieckiego. W rozmowie przywołał sondażowe poparcie dla Rozwoju Plus, zestawiając je z wynikami Prawa i Sprawiedliwości.
– Naprawdę pyta pan mnie, jak my się przygotowujemy w stosunku do partii, która ma dzisiaj 3,5% realnie? – pytał retorycznie.
Jednocześnie skierował do dawnych współpracowników apel o ponowne przemyślenie ich politycznych decyzji.
– No ja życzę Michałowi, tak jak wszystkim innym kolegom, z którymi się dobrze współpracowało kiedyś w czasach rządu prawicy, żeby powrócili po rozum do głowy i pomyśleli o przyszłości prawicy polskiej, wtedy rzeczywiście wszystko będzie otwarte – mówił Czarnek.
Czy PiS i Morawiecki jeszcze się porozumieją?
Pomimo ostrych słów pod adresem Mateusza Morawieckiego i jego politycznego środowiska Czarnek nie wykluczył przyszłej współpracy ugrupowań prawicowych. Zaznaczył, że jeśli po wyborach parlamentarnych partie prawicy będą mogły wspólnie stworzyć większość sejmową, powinny podjąć rozmowy o koalicji.
– Jeżeli wejdą do sejmu ugrupowania prawicowe w taki sposób, że razem mogą mieć większość, to wszyscy mamy święty obowiązek i Przemysław i Michał zawiązać koalicję, która odsunie od władzy koalicję 13 grudnia najbardziej szkodliwą w historii III Rzeczpospolitej Polskiej – powiedział.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Przemysław Czarnek: