Państwa UE zgodziły się, chociaż sprzeciwiała się temu m.in. Polska, na zawarcie umowy handlowej z krajami Mercosuru. Kluczowy dokument zostanie podpisany już 17 stycznia. O całej sprawie oraz o sytuacji polskich rolników mówił w programie "Poranny Ring" minister rolnictwa, Stefan Krajewski.
Co dalej z umową Mercosur? Minister rolnictwa ogłosił: Będzie skarga do TSUE
W czasie rozmowy padło pytania o to, czy od razu po podpisaniu umowy przez przewodniczącą Komisji Europejskiej, Ursulę von der Leyen, przepisy wchodzą w życie, a żywność z krajów Mercosur będzie tym samym płynęła do Europy na nowych zasadach. Minister Krajewski przyznał, że teoretycznie tak, ale: - W praktyce będziemy to obserwować, jak będą zachowywać się rynki. I będziemy podejmować zdecydowane działania. (...) Teoretycznie umowa wchodzi w życie w dniu podpisanie przez jedno z państw, które stanowi grupę państw Mercosur.
SPRAWDŹ: Tania żywność z Ameryki Południowej w sklepach. Co nowa umowa oznacza dla polskiego rolnika?
Minister zapytany o to, czy w takim razie kraje, które są przeciwko umowie mogą coś jeszcze zrobić, by to zablokować. Szef resortu rolnictwa przekazał, że Polska zamierza złożyć skargę: - Będzie w przyszłym tygodniu złożona w Brukseli skarga do TSUE, by stwierdzić zgodność tej umowy z traktatami europejskimi. Skarga jest w trakcie przegotowania, w przyszłym tygodniu, z tego co wiem z rozmów z europosłem Hetmanem padało, że będzie skarga składana - ogłosił.
Krajewski o szczegółach skargi do TSUE. Jakie argumenty się w niej znajdą?
Co jeśli skarga składana przez europosłów nie zostanie przegłosowana przez parlament to jakie wówczas są rozwiązania? - Jako kraj członkowski będziemy przygotować, w zasadzie przygotowujemy, (..) pierwsze oceny są przygotowane, na jakich zasadach możemy taką skargę złożyć. A jakie argumenty znajda się w takiej skardze? - Z jednej strony niezgodność przyjęcia umowy z traktatami i rozdzielenie na dwie części polityczną i handlową, ale też jakoś produktów, kwestia bezpieczeństwa żywnościowego, zdrowotnego, używanie środków ochrony roślin zakazanych w Europie, to wszystko trzeba brać pod uwagę.
Jak podkreślił minister Krajewski wcale nie jest tak, że musimy żywność np. która pochodzi z kraju (np. Brazylii) stosującego bardzo dużą ilość pestycydy, wpuścić do naszego kraju: - Wcale nie jest powiedziane, że musimy to wpuścić. Naszą rolą polskiego rządu, polskich instytucji jest badanie tych produktów, które będą wjeżdżać, a one nie muszą wjechać.