– To film, który powinni zobaczyć nie tylko uczniowie polskich szkół, ale tak naprawdę każdy Polak. Historia rtm. Pileckiego pokazuje, że możemy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami, dumni, że był ktoś taki jak on – tłumaczył w rozmowie z portalem tvp.info Filip Rdesiński, prezes Polskiej Fundacji Narodowej. – Ta historia jest bardzo ciekawa nie tylko od strony historycznej, od strony budowania pewnej więzi narodowej wokół tej postaci; jego życiorys jest bardzo ciekawy filmowo. Mam nadzieję, że ten film będzie olbrzymim sukcesem – powiedział szef PFN. – Na pewno ten film będzie cieszył się dużą oglądalnością. Reżyserem jest pan Leszek Wosiewicz – dodał urzędnik.
Film ma kosztować 36 824 145 złotych co oznacza, że będzie to prawdopodobnie czwartą, najdroższa produkcja w historii polskiego kina. Po "Quo Vadis" Jerzego Kawalerowicza (76 mln zł), filmie o Janie Pawle II "Karol. Papież, który pozostał człowiekiem" (48 mln) i koprodukcji "Bitwa pod Wiedniem (44 mln).
Początkowo zakładano, że film będzie kosztował 47 958 686 złotych, jednak Polski Instytut Sztuki filmowej zdecydował się przekazać 1 mln złotych dotacji zamiast 6 mln, o które wnioskowali twórcy filmu.
Jurny Stefan zaatakował Beatę Szydło! To mogło ją zaboleć. [ZOBACZ]