- Zarząd Polski 2050 usunął Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz po jej rezygnacji z funkcji minister i przewodniczącej partii
- Maciej Żywno zapewnił, że ugrupowanie pozostanie w koalicji rządowej
- Szymon Hołownia ma rozmawiać z Donaldem Tuskiem o nowym miejscu Polski 2050 w rządzie
- Polska 2050 straciła resort funduszy i polityki regionalnej, który odpowiada między innymi za środki unijne i programy regionalne
Dlaczego zarząd usunął byłą minister z partii?
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała z funkcji minister funduszy i polityki regionalnej oraz z funkcji przewodniczącej Polski 2050. Następnie zarząd usunął ją z partii, uznając, że działała na szkodę ugrupowania. W efekcie Polska 2050 straciła także resort, który odpowiada między innymi za środki unijne i programy regionalne.
Jak mówił Maciej Żywno, władzom partii nie spodobał się zarówno sposób odejścia Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu, jak i jej publiczne wypowiedzi o wyjściu z koalicji. Według niego decyzja w sprawie opuszczenia koalicji należy do statutowych władz ugrupowania, a nie do pojedynczego polityka.
Skuteczna minister, trudna współpraca
Maciej Żywno dobrze ocenił pracę Pełczyńskiej-Nałęcz w resorcie. Podkreślał, że poza środkami z Krajowego Planu Odbudowy pomogła odblokować regionalne programy dla samorządów wojewódzkich. Jak zaznaczył, programy te były opóźnione o ponad dwa lata.
Zaznaczył jednak, że zdecydowany styl byłej minister i twarde obstawanie przy swoim mogły wywoływać napięcia wśród koalicjantów. Dodał, że krytyczne opinie o współpracy z Pełczyńską-Nałęcz nie wyjaśniają wszystkich napięć w koalicji.
Hołownia ma rozmawiać z Tuskiem o przyszłości Polski 2050 w rządzie
Po odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz premier Donald Tusk zaproponował Agnieszkę Bartol na stanowisko minister funduszy i polityki regionalnej. W „Ósmej Rundzie” Maciej Żywno potwierdził, że Hołownia ma jeszcze w tym tygodniu rozmawiać z Tuskiem o dalszym miejscu Polski 2050 w rządzie. Nie ujawnił, o jakie stanowiska lub obszary odpowiedzialności chodzi.
Żywno zapewnił, że Polska 2050 pozostanie w koalicji rządowej. Przypomniał, że klub partii, liczący 15 posłów i jednego senatora, jest ważny dla utrzymania większości rządowej. Nie spodziewa się też kolejnych odejść z klubu. Przyznał jednak, że spór po odejściu byłej liderki wciąż trzeba załagodzić.
Więcej na ten temat, ale i nie tylko, możesz obejrzeć w poniższym materiale: