Jak wiemy mieszkańcy Krakowa zdecydowali o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego, który był włodarzem miasta od dwóch lat. W niedzielnym referendum frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób (97,93 proc.), przeciwko – 3 631 (2,07 proc.). Wynik referendum oznacza przedterminowe wybory, które odbędą się w ciągu 90 dni. Rada Miasta Krakowa nie została jednak odwołana z powodu braku wystarczającej frekwencji.
Zanim w mieście zostaną zorganizowane przedterminowe wybory, władzę w mieście obejmie komisarz. Premier Donald Tusk poinformował we wtorek (26 maja), że do czasu wyboru nowego prezydenta Krakowa, funkcję komisarza w mieście będzie pełnił Stanisław Kracik. Był on jednym z zastępców Aleksandra Miszalskiego (KO). Jako zastępca Miszalskiego, Kracik był odpowiedzialny za infrastrukturę, inwestycje i gospodarkę komunalną.
Niemal od razu po ogłoszeniu oficjalnych wyników referendum w Krakowie dotyczącego prezydneta miasta, ruszyła giełda nazwisk osób, które mogą go zastąpić. Wśród osób, które przez komentatorów, publicystów, ale i polityków, mogłaby być widziane w wyścigu o fotel prezydenta są m.in. Łukasz Gibała (startował w 2024 roku), senator Monika Piątkowska, były prezes NIK Marian Banaś czy posłanka Małgorzata Wassermann. To właśnie ją bardzo wspierają politycy PiS, a nawet wprost stawiają w sieci pytania internautom, czy to tę polityczkę chętnie widzieliby w roli nowej prezydent Krakowa. Jedną z takich osób jest posłanka Dominika Chorosińska.
CZYTAJ: Wassermann odsłania kulisy po odwołaniu Miszalskiego. „Rozmowy trwają”
Małgorzata Wassermann to bardzo doświadczona polityczka. Do Sejmu dostała się po raz pierwszy w 2015 roku, a w 2018 starała się o fotel prezydneta Krakowa. W 2019 i 2023 z powodzeniem ubiegała się o mandat poselski. Po katastrofie smoleńskiej brała udział w wyjaśnianiu tragedii, była jedną z twarzy rodzin, które straciły w wypadku swoich bliskich. To wówczas dała się poznać opinii publicznej.