Polacy wystawili ocenę rządowi koalicji 15 października. Premier nie powinien być zaskoczony

Ósmego września minęło dokładnie 1000 dni od zaprzysiężenia rządu koalicji KO‑PSL‑Polska 2050‑Nowa Lewica. Jedynie to ostatnie ugrupowanie uznało, że jest co świętować. A jak rząd Donalda Tuska (69 l.) oceniają Polacy? Ponad połowa ankietowanych (53 proc.) przez Instytut Badań Pollster w sondażu wykonanym dla „Super Expressu” wystawiła gabinetowi czerwoną kartkę.

Premier Donald Tusk i ministrowie w ławach sejmowych. O sondażowej ocenie rządu przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Paweł Dąbrowski/SuperExpress
  • Koalicyjny rząd Donalda Tuska ma na koncie kilka sukcesów – m.in. odblokowanie środków z KPO, wyhamowanie inflacji, nowe świadczenia oraz instrument SAFE, z którego Polska otrzymała 44 mld euro.
  • Jednocześnie część obietnic nie została zrealizowana, jak reforma wymiaru sprawiedliwości czy „100 konkretów”, a sondaż "Super Expressu" pokazuje, że 53 proc. Polaków ocenia rząd źle.
  • Lewica świętuje swoje osiągnięcia, podczas gdy inne partie koalicyjne tracą poparcie, a eksperci wskazują na konflikty polityczne i niezrealizowane projekty jako główne źródło niezadowolenia.

1000 dni od zaprzysiężenia rządu

Koalicyjny rząd został powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę (54 l.) 13 grudnia 2023 r. Pierwszym sukcesem koalicji było odblokowanie środków z Krajowego Planu Odbudowy – miliardy z Brukseli przeznaczono m.in. na rozwój energetyki i transport publiczny. Rządowi udało się też szybko wyhamować inflację. Pojawiły się także nowe świadczenia, czyli program Aktywny Rodzic. Zadowoleni z rządu powinni być również nauczyciele i pracownicy budżetówki, którzy otrzymali znaczące podwyżki. Na pewno sukcesem jest finansowy instrument SAFE, wprowadzony w UE, aby zapewnić państwom członkowskim środki na zbrojenie. – SAFE był zaprojektowany w Polsce od startu do finiszu – ujawnił premier Tusk. Polsce przypadło z SAFE prawie 44 mld euro. Opozycja i prezydent Karol Nawrocki (43 l.) co prawda skrytykowali SAFE, ale przemysł zbrojeniowy otrzymał wiele zamówień.

Pomimo sukcesów rządu, jedynie Nowa Lewica świętowała 1000 dni gabinetu. Ugrupowanie ma powód do radości, bo sondaże gwarantują mu ponowne wejście do Sejmu. Tego komfortu nie mają PSL, Polska 2050 i Unia Centrum. Podczas sobotniej konwencji Lewica, która zarządza resortem rodziny, pracy i polityki społecznej, chwaliła się wprowadzeniem renty wdowiej, przywróceniem finansowania in vitro oraz podniesieniem zasiłku pogrzebowego. Płomienne przemówienie wygłosił lider ugrupowania, marszałek Włodzimierz Czarzasty (66 l.), który skrytykował przeciwników z prawicy i domagał się stanowczości od koalicjantów. Dopytywał, dlaczego nie jest procedowana kwestia aborcji. – Czego się boimy? Myślimy, że ktoś nas pochwali za to? Że prawica nagle powie: będziemy na was głosować? Nie będą na nas głosowali, bo nas nienawidzą, bo jesteśmy ludźmi tolerancyjnymi, a oni się tolerancji boją – podkreślił Czarzasty.

Jak Polacy oceniają gabinet Tuska?

Z okazji 1000 dni nie świętowała Koalicja Obywatelska, która wbrew zapowiedziom nie naprawiła wymiaru sprawiedliwości. Resort sprawiedliwości kierowany przez Waldemara Żurka (56 l.) nie rozliczył też afer z okresu rządu PiS. Za granicę wyjechali podejrzani, w tym Zbigniew Ziobro (56 l.). Nie poprawiła się też sytuacja w ochronie zdrowia, a dodatkowo okazało się, że lekarze zarabiają miliony, pracując w kilku placówkach jednocześnie. Nie udało się też zrealizować „100 konkretów” – spełniono tylko 19. Nie ma więc m.in. zapowiadanej kwoty wolnej od podatku (60 tys. zł).

Śpiewak ostro o zarobkach lekarzy. „Powstała faktycznie kasta lekarska”

Instytut Badań Pollster zapytał Polaków „Jak oceniasz rząd Donalda Tuska?”. Ponad połowa ankietowanych (53 proc.) oceniła go źle. Zaledwie 29 proc. badanych oceniło rząd dobrze – to nawet mniej niż poziom poparcia dla KO.

Twarda polityka zamiast walki z problemami

– Polacy wystawili rządowi rachunek za niezrealizowane obietnice oraz za kontrowersje, które bulwersowały opinię publiczną. Mam na myśli m.in. afery wokół Szpitala Południowego i lekarza Dawida Kasprzyka (38 l.). Rząd nie skupił się w największej części na rozwiązywaniu problemów wyborców, a zbyt dużą wagę przywiązał do twardej walki politycznej, która bardzo często nie miała nic wspólnego z logiką, tylko była nastawiona na zwalczanie przeciwnika politycznego – komentuje politolog dr Bartłomiej Machnik (41 l.).

Przedstawiciele rządu podkreślali, że przeszkodą w realizacji ich polityki jest prezydent Nawrocki. – Jest to jedyny argument, który rządząca koalicja posiada. Natomiast nie wydaje się, żeby to był decydujący element. Oczywiście prezydent wpisuje się w pewien konflikt polityczny, ale jest to konflikt wokół konkretnych tematów związanych np. ze światopoglądem czy kryptowalutami. Natomiast jest mnóstwo tematów i projektów, pod którymi bez wątpienia Karol Nawrocki podpisałby się – uważa ekspert. 

Sonda
Jak oceniasz rząd Donalda Tuska?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki