Afera taśmowa z Renatą Beger wstrząsnęła polską sceną polityczną! Wszyscy mówili tylko o tym

W 2006 roku polska scena polityczna doświadczyła znaczącego wstrząsu, znanego jako "Afera Taśmowa" lub "Taśmy Prawdy". Wydarzenia te, zapoczątkowane emisją nagrań ujawniających zakulisowe negocjacje polityczne, rzuciły cień na metody budowania większości parlamentarnej i wywołały szeroką debatę na temat etyki w życiu publicznym. Skandal doprowadził do zawieszenia rozmów koalicyjnych, protestów społecznych i poważnych konsekwencji politycznych, choć ostatecznie nie zakończył się wyrokami sądowymi w kwestii korupcji.

Uśmiechnięta posłanka Renata Beger z bukietem kwiatów. O szczegółach afery taśmowej przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Piotr Grzybowski/SUPER EXPRESS
  • Telewizja TVN wyemitowała nagrane rozmowy, w których ministrowie z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów  oferowali posłance Samoobrony Renacie Beger stanowisko rządowe oraz inne korzyści  w zamian za jej wystąpienie z partii i poparcie dla rządu mniejszościowego.
  • Ujawnienie nagrań wywołało w Polsce znaczący kryzys polityczny, skutkując natychmiastowym zawieszeniem rokowań koalicyjnych, licznymi protestami społecznymi oraz żądaniami dymisji rządu i samorozwiązania Sejmu ze strony opozycji.
  • Pomimo oburzenia publicznego i złożonego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, śledztwo prokuratury w sprawie "obietnicy uzyskania korzyści majątkowej" zostało ostatecznie umorzone w marcu 2007 roku z powodu braku znamion przestępstwa, choć Komisja Etyki Poselskiej ukarała posłankę Beger i posła Mojzesowicza.

Po rozpadzie koalicji rządowej składającej się z PiS, Ligi Polskich Rodzin oraz Samoobrony RP, który nastąpił 22 września 2006 roku, gabinet premiera Jarosława Kaczyńskiego, będący rządem mniejszościowym, podjął intensywne działania mające na celu pozyskanie stabilnej większości w parlamencie.

Oskarżenia Andrzeja Leppera

Wkrótce po rozpadzie koalicji, lider Samoobrony RP, Andrzej Lepper, zwołał konferencję prasową, na której przedstawił telefon posłanki Marzeny Paduch. Zaprezentował wiadomość SMS od posła Marka Suskiego, zawierającą propozycję przejścia do PiS w zamian za objęcie stanowiska rządowego. Lepper publicznie stwierdził, że podobne oferty miały trafić do niemal wszystkich parlamentarzystów jego partii, a niektórzy z nich prowadzili już negocjacje z PiS. W reakcji na te doniesienia, dziennikarze TVN, Andrzej Morozowski i Tomasz Sekielski, skontaktowali się z Januszem Maksymiukiem, wiceprzewodniczącym Samoobrony RP, proponując nagranie takich rozmów. Maksymiuk umożliwił im kontakt z posłanką Renatą Beger.

Nagrania i treść rozmów

26 września 2006 roku stacja telewizyjna TVN wyemitowała nagrania rozmów, które odbyły się w pokoju poselskim Renaty Beger. Uczestniczyli w nich również ministrowie z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – Adam Lipiński i Wojciech Mojzesowicz, reprezentujący PiS. Dyskusje dotyczyły korzyści, jakie posłanka Beger oraz pięciu innych parlamentarzystów Samoobrony mieliby otrzymać w zamian za opuszczenie macierzystej partii i poparcie rządu.

Posłanka Beger zażądała stanowiska podsekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Minister Lipiński zapewniał ją, że ostateczna decyzja wymaga jedynie rozmowy z ówczesnym Prezesem Rady Ministrów Jarosławem Kaczyńskim. Dodatkowo, Lipiński zasugerował, że mogłaby istnieć prawna możliwość rozwiązania problemu zadłużenia posłanki (weksli) poprzez utworzenie funduszu ze środków Sejmu, który "założyłby" za posła w przypadku interwencji komornika, do czasu wyjaśnienia sprawy na drodze sądowej. W kolejnej ujawnionej rozmowie, minister Lipiński poinformował, że premier "nie wyraził na razie zgody" na mianowanie na żądane stanowisko.

Kwestie prawne 

W trakcie pierwszej z nagranych rozmów posłanka Beger wyraziła obawy dotyczące toczących się przeciwko niej spraw sądowych. Na pytanie: „Ale jak pani sobie wyobraża te sprawy sądowe załatwić?” odpowiedziała

- To państwo jesteście od tego, a nie ja. Wojtkowi mówiłam - stwierdziła.

Nie żyje aktorka z "Barw szczęścia". Poruszające słowa Łukasza Schreibera. "Chciała zmieniać świat na lepszy"

Lipiński zaproponował wówczas skontaktowanie Beger „z kimś, kto ma wiedzę na ten temat”. W późniejszych rozmowach minister Lipiński stwierdził, że „na razie nie ma armat, (...) więc ja już dalej nie drążyłem”, wykluczając możliwość interwencji w te sprawy i argumentując, że „(...) [to] także dla pani dobra... Dla naszej umowy”.

Nagrania, które opozycja natychmiast określiła mianem politycznej korupcji, doprowadziły do natychmiastowego zawieszenia trwających od kilku dni rokowań koalicyjnych pomiędzy PiS, LPR a PSL.

Reakcje polityczne i społeczne

W nocy 27 września 2006 roku, liderzy głównych partii politycznych zorganizowali konferencje prasowe w Sejmie. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, oraz przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wojciech Olejniczak, zażądali pilnego zwołania posiedzenia Sejmu w celu rozpatrzenia wniosku o samorozwiązanie parlamentu, a także dymisji rządu Jarosława Kaczyńskiego. Podobne stanowisko zajął Andrzej Lepper, przewodniczący Samoobrony.

Tego samego dnia, 27 września 2006 roku, przed budynkiem Sejmu w Warszawie zebrało się około 200 osób, manifestujących sprzeciw wobec rządu. Mniejsze protesty miały miejsce również w innych miastach, takich jak Gdańsk, Gdynia, Kielce, Poznań i Toruń.

Stanowisko Jarosława Kaczyńskiego

Wieczorem 27 września Jarosław Kaczyński wygłosił orędzie telewizyjne, w którym bronił działań PiS. Stwierdził, że „nazywanie rokowań politycznych korupcją jest kłamstwem i hipokryzją”, argumentując, iż tego typu rozmowy są standardem w polityce i zdarzały się również w działaniach opozycji. Premier oskarżył osoby ujawniające nagrania o przynależność do "układu", który broni się przed reformami rządu, i zarzucił im dążenie do kryzysu politycznego. Premier spotkał się z krytyką za utrzymanie Adama Lipińskiego i Wojciecha Mojzesowicza na ich stanowiskach.

28 września PiS ogłosiło zamiar złożenia prywatnych aktów oskarżenia o pomówienie przeciwko posłom opozycji: Donaldowi Tuskowi, Janowi Rocie, Bronisławowi Komorowskiemu oraz Ryszardowi Kaliszowi, w związku z używaniem przez nich słowa "korupcja" w odniesieniu do polityków PiS.

Dzień później, 29 września, Renata Beger złożyła w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ministrów Lipińskiego i Mojzesowicza. Zgodnie z Art. 229 § 1 Kodeksu Karnego, udzielanie lub obiecywanie korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z tą funkcją jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Prokuratura miała 30 dni na przeprowadzenie postępowania sprawdzającego. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział zajęcie się sprawą i wyraził nadzieję na przesłuchanie posłanki.

Publiczne przeprosiny

Wieczorem 29 września premier Jarosław Kaczyński, w wywiadzie dla telewizji publicznej, przeprosił osoby "zaskoczone i zniesmaczone" publikacją nagrań. Jednocześnie nie uznał postępowania ministrów swojej kancelarii za naganne i nie zapowiedział ich dymisji.

Po latach Bogdan Rymanowski zdradził szczegóły rozstania z TVN. Nie chodziło o pieniądze

W tym samym czasie Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich potępiło telewizję TVN za emisję "Taśm Prawdy", twierdząc, że przygotowywanie materiałów dziennikarskich w celach propagandowych nie mieści się w standardach rzetelnego dziennikarstwa. Oświadczenie to spotkało się z protestem części dziennikarzy; 27 z nich podpisało list, w którym zarzucili Zarządowi Głównemu SDP utratę legitymacji do reprezentowania środowiska. Rada Etyki Mediów (REM) powstrzymała się od oceny sytuacji, jedynie przypominając zasady Karty Etycznej Mediów.

1 października premier Kaczyński, podczas wiecu poparcia dla rządu w Stoczni Gdańskiej, odniósł się do afery taśmowej, deklarując, że „nigdy więcej nie wolno już rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji”.

- Nie cofniemy się, nawet gdyby w różnych telewizjach i radiach mówiono o nas – choć wydaje się to już niemożliwe – jeszcze gorzej niż teraz. Nie cofniemy się, jeśli będzie się zbierało na ulicach otumanionych ludzi, by przeciw nam występowali, [...] występując przede wszystkim przeciw Polsce - zaznaczył.

- Zaufaliśmy PiS i żadna pani z 'kurwikami' tego nie zmieni - skomentował Dariusz Adamski, szef „Solidarności” Stoczni Gdynia.

Według policji na wiecu zgromadziło się niecałe 4 tysiące osób, natomiast strona internetowa PiS podała liczbę 10 tysięcy.

Zakończenie śledztwa

23 października 2006 roku poseł Wojciech Mojzesowicz złożył rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu w Kancelarii Premiera, która została przyjęta. Dwa dni później, 25 października, sejmowa Komisja Etyki Poselskiej ukarała posłankę Renatę Beger naganą, a posła Mojzesowicza upomnieniem. Komisja nie podjęła decyzji w sprawie ukarania posła Adama Lipińskiego.

Ostatecznie, 23 marca 2007 roku, śledztwo prokuratury w sprawie "obietnicy uzyskania korzyści majątkowej" zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa.

W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniała się Renata Beger:

Sonda
Pamiętasz aferę taśmową?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki