- Zdecydowana większość Polaków chce powrotu Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego do Polski i ich rozliczenia przez wymiar sprawiedliwości. Tylko 14% badanych jest przeciwnego zdania.
- Elektorat PiS jest podzielony w kwestii powrotu polityków, co jest sprzeczne z oficjalną narracją partii: 48 proc. zwolenników PiS opowiada się za powrotem polityków do Polski, podczas gdy 41 proc. uważa, że nie powinni wracać.
- Politolog prof. Kik krytykuje "zemstę polityczną" i podkreśla, że o winie powinny decydować sądy, a nie politycy: Uważa, że obecna sytuacja to walka o zemstę, a nie obiektywne rozliczenie, co osłabia polską demokrację.
W naszym najnowszym sondażu przeprowadzonym przez Instytut Badań Pollster zapytaliśmy Polaków, czy chcą, żeby Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski wrócili do polski i odpowiedzieli przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Odpowiedzi wśród ogółu wyborców wskazują na bardzo silne poczucie konieczności egzekwowania prawa. Aż 77 proc. badanych uważa, że politycy przebywający za granicą mają obowiązek wrócić i stawić się przed prokuraturą lub sądem. Przeciwnego zdania jest zaledwie 14 proc. respondentów, a 9 proc. wciąż nie ma w tej sprawie wyrobionej opinii.
Najbardziej intrygujące dane płyną jednak z analizy odpowiedzi zwolenników największej partii opozycyjnej. Choć narracja polityczna PiS często opiera się na obronie swoich współpracowników przed „politycznymi represjami”, ich wyborcy są w tej kwestii mocno rozdarci: 48 proc. elektoratu PiS chce powrotu polityków do Polski, 41 proc. uważa, że nie powinni oni wracać, a 11 proc. pozostaje niezdecydowanych.
- Elektorat PiS trochę zmiękł, dojrzewa do obiektywnego zakończenia - mówił nam prof. Kik. - Dochodzenie do winy powinno się odbywać w sądach, nie powinni w tym antycypować politycy. To słabość polskiej demokracji - skwitował.
Ziobro grozi palcem Tuskowi. Mocne słowa w obronie Orbana, puściły mu hamulce
Politolog doszedł do wniosku, że orzekaniem winy i ferowaniem wyroków powinny się zająć wyłączeni sądy i prokuratura, a politycy powinni trzymać się od tych spraw z daleka. Obecną sytuację postrzega raczej walkę o zemstę.
- Oznacza to, że większość akceptuje zemstę polityczną, bo to właśnie wygląda na zemstę. Utworzono cały szereg trybunałów, które wskazują winę i wtedy sprawy przekazuje się do sądów.. To prowokuje zasadę zemsty. Politycy zamiast działać w interesie narodowym, działają w interesie partii politycznych. Wina musi być ukarana, ale od tego są sądy. Partie polityczne dominują w prowadzeniu rozliczeń. Dochodzi do walki, czyje są sądy. To przykre - podsumował.
Badanie zrealizowane przez Instytut Badań Pollster 2-3.04.2026 roku metodą CAWI na próbie 1011 dorosłych Polaków. Struktura próby była reprezentatywna dla obywateli Polski w wieku 18+. Maksymalny błąd oszacowania wyniósł około 3%.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Zbigniew Ziobro: