W ostatniej drodze Zbigniewowi Wodeckiemu towarzyszą najbliżsi, mieszkańcy jego ukochanego Krakowa i wszyscy, którym zmarły był drogi. Wśród żałobników na pogrzebie Zbigniewa Wodeckiego znalazła się też była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska z córką Aleksandrą Kwaśniewską i zięciem muzykiem Kubą Badachem. Córka byłej prezydenckiej pary miała do czynienie z Wodeckim, kiedyś przeprowadzała z nim wywiad. Ola Kwaśniewska tuż po śmierci artysty wspominała zabawną sytuację z nim związaną: - Spóźnił się chwilę, bo pomyliły mu się dni, w związku z czym postanowił, że w ramach zadośćuczynienia będziemy przez cały wywiad jedli ostrygi. Tak go zapamiętam. Jako skromnego geniusza, żartującego z siebie nawet w sytuacjach, gdy nikomu nie było do śmiechu - wspominała.
Co ciekawe na 60. urodzinach Kwaśniewskiego grał właśnie jego zięć i Zbigniew Wodecki, który umilał spotkanie piękną grą na trąbce. Nic dziwnego, że rodzina Kwaśniewskich pojawiła się na pogrzebie muzyka.
Sprawdź: Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego - relacja z uroczystości [ZDJĘCIA]