Kilka tysięcy ludzi żegnało Szarego Człowieka, który makabrycznym gestem samospalenia przeciwstawił się obecnej władzy. Żałobnicy przynieśli białe róże, niektórzy mieli w klapach przypinki z napisem "Białe jest białe". Mszę za Piotra Szczęsnego, który zmarł 29 października, odprawił bp Tadeusz Pieronek (83 l.), fragmenty Ewangelii czytał ks. Wojciech Lemański (57 l.), poruszające słowa homilii wygłosił ks. Adam Boniecki (83 l.). - Testament Piotra jest krzykiem niepokoju i miłości do Polski, ale nie nienawiści - mówił duchowny. Zgodnie z wolą rodziny uroczystości przebiegły spokojnie i bez polityki. Gdy tłum odprowadzał urnę na miejsce spoczynku, muzycy odegrali piosenkę manifest. W tym właśnie momencie zza chmur wyjrzało słońce. Zgodnie z wolą zmarłego w trakcie uroczystości kwestowano na rzecz schroniska dla bezdomnych zwierząt.
Zobacz także: Podpalił się przed Pałacem Kultury. Kim jest niedoszły samobójca? [VIDEO]